362 | NYX Soft Matte Lip Cream w kolorze Vancouver

by - 09:00

Hej!
Jako, że dawno nie było na blogu żadnej recenzji szminki, to dziś serdecznie zapraszam, na swatche na ustach i moją opinię na temat szminki NYX Soft Matte Lip Cream w kolorze Vancouver.
Jest to jedyna, jak na razie, pomadka marki NYX, w moich zbiorach. Bardzo chciałam przetestować te popularne szminki, a że w Warszawie już jakiś czas mamy kilka stoisk firmy, to w końcu, jakiś odcień musiał wpaść w moje łapki. Kolorek typowo zimowy, bo w zimie był kupowany, jednak u mnie, takie ciemne odcienie świetnie sprawdzają się o każdej porze roku i na każdą okazję. Jeżeli jeszcze boicie się tak ciemnych i odważnych kolorów, to możecie być pewne, że po pierwszych dwóch wyjściach "do ludzi" z takimi ustami, nabierzecie mega odwagi i nie będziecie rozstawać się z ciemnym ustami.
Vancouver jest to ciemny fiolet, trochę śliwka, ma tony zarówno ciepłe jak i zimne (z przewagą tych drugich, dlatego niesamowicie wybiela optycznie ząbki). Bardzo trudno było mi go złapać na zdjęciach, by wyglądał tak jak na prawdę.... musicie mi uwierzyć, że jest nieco bardziej ciemny i mniej nasycony, a załamania i suchość ust nie jest tak mocno podkreślona jak na moich zdjęciach (kwestia światła). 
Pomadka zamknięta jest w zwykłym, plastikowym opakowaniu z matową nakrętką i standardowym aplikatorem (pojemność 8ml). Dostępna m. in, na stoiskach NYX, za ok. 30 parę zł, dokładnie nie pamiętam. Zapach szminki cudowny, waniliowy, słodki. 
Do ładnego wyrysowania ust niezbędna będzie Wam konturówka w podobnym kolorze. Sama aplikacja szminki jest dosyć łatwa, rozprowadza się gładko i lekko sunie po ustach, jednak szminka zostawia smugi! ;( Do idealnego pokrycia ust wymaga co najmniej dwóch warstw. Dosyć ciężko zrobić to równomiernie, tym bardziej że mocno podkreśla suche skórki i nierówności. Pomadka dosyć długo zasycha na lekko satynowy mat, coś w stylu Bourjois Rouge Edition Velvet (czyli nie znika z usta, ale zostawia ślady i jest taka "miękka"). 
Dużym plusem szminki jest jej trwałość. Nie przeżyje co prawda dużego posiłku, ale np. z kanapką czy napojem całkiem dobrze sobie radzi. Ściera się równomiernie, od środka, a poprawki możemy wznosić bez rolowania się.
Podsumowując, szminka zawiodła mnie.... Nie wiem, spodziewałam się po tej marce jakichś fajerwerków, a tutaj mamy coś tej samej jakości co szminki z Aliexpress za 6zł... może wybrałam po prostu trudny kolor lub jakąś wadliwą sztukę, dajcie znać, co myślicie na ten temat. Czy Wasze Nyx'y zachowują się tak samo?
Buziaki ;**

Zobacz także:

5 komentarzy

  1. Im jestem starsza tym bardziej ciągnie mnie do takich kolorów ! :D
    Lubię matowe pomadki z Nyx :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny, taki drapieżny kolor ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale kolor! mam identyczny z Kobo, kładę pod niego konturówkę i jest nie do zdarcia! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze zdjecie super pasuje taki kolor do ciebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki