331 | Manicure trzema lakierami - Models Own, Flormar, Golden Rose

by - 22:54

Hej kochani!
Przerwa świąteczna zaliczona, trochę odpoczynku było, także można wracać do pisania. Dzisiaj zapraszam na manicure, który zupełnie przypadkiem dał cudowny efekt, a do jego wykonania użyłam trzech lakierów o których chciałabym Wam krótko opowiedzieć w tym wpisie.

Niedawno nie miałam czasu na jakieś większe kombinowanie na paznokciach, ale chciałam ładnego efektu. Za cel postawiłam sobie użycie kilku lakierów, o których jeszcze nie opowiadałam na blogu. Tym sposobem powstał ten cudowny, pastelowy manicure. Lakiery tu użyte to pastelowy żółty Models Own Scented Banana Split, róż z brokatem Flormar Black Dot 03 oraz opalizujący brokat Golden Rose Miss Selene 167 (o którego możliwościach będzie oddzielny wpis).

Główną rolę gra oczywiście wspomniana modelka o uroczej nazwie Banana Split. Kolor dziwny jak na mnie, chyba jedyny odcień żółtego koloru, który podoba mi się i jestem w stanie nosić na paznokciach. W tym wydaniu, to już w ogóle byłam nim zachwycona. Lakier standardowo w sporej, szklanej buteleczce. Pędzelek okrągły, długi, wygodnie się nim maluje. Lakier możecie dostać przez Internet lub za granicą, ja swój wraz z niedawno recenzowanym Purple Orchid przywiozłam z Londynu ;)

W przeciwieństwie do wyżej wspomnianego fioletu, ten kolor nakłada się wyśmienicie, a do pokrycia dobrze pazurków wystarczą dwie warstwy. Wysycha również szybko. Trzeba tylko uważać na skórki, bo ma dosyć rzadką konsystencję.
Kolejny kolorek to Flormar Black Dot 03, czyli nieco przygaszony róż z czarnym brokatem i heksami - można go nazwać jogurtowym. Jest przepiękny. W wysokiej, charakterystycznej dla marki buteleczce, znajdziecie 11ml produktu. Lakier dostaniecie w Polsce, niestety nie wiem w jakiej cenie, ja też swój spory czas temu kupiłam za granicą.
Pędzelek również standardowy, niestety włoski lubią na nim mocno odstawać i musiałam je przyciąć. W każdym razie nakładał się bez problemów, drobinki czasem trzeba "nakierować", by równomiernie je rozłożyć, ale to chyba norma w takich lakierach. Baza kryje już po dwóch warstwach. Jedyną wadą jest oczywiście uciążliwe zmywanie brokatu...
Do uzupełnienia całości dołożyłam jeszcze warstwę opalizującego, cudnego maleństwa Miss Selene 167. Nie sądziłam, że tak niepozorny lakier może dawać tak cudowne efekty, na różnym tle, co udowodnię Wam niebawem. 
Jak podobają Wam się takie paznokcie, mi kojarzą się z latem i jakimś koktajlem bananowo-truskawkowym ^^ Pozdrawiam ;**

Zobacz także:

9 komentarzy

  1. Miss Selene spisał się na piątkę z plusem !

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam kiedys miete flomara z tej serii, super miani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Banana split jest cudny :) Bardzo fajnie wszystko razem wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Połączenie tego żółtka z drobinkami wygląda wspaniale, ciekawa jestem jak wypadałoby w macie ;)
    Psst Modelki można też czasem dorwać w TkMaxxie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne, połączenie idealne, wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki bananowy kolor ostatnio kupiłam w semilac :) Następne hybrydki będę nim robić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny efekt uzyskałaś ;) czasem bez zbędnych szaleństw można czarować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki