317 | Farbowanie mieszanką Joanna Naturia Srebrny pył i Szlachetna perła

by - 19:07

Hej,
od pewnego czasu bardzo podobają mi się szare/siwe włosy, co zresztą jest ostatnio bardzo popularnym trendem. Grey hair albo chociaż zimny bardzo jasny blond stały się moim celem, jednak nie chciałam wybierać się do fryzjera, a sama stopniowo dojść do chociaż zbliżonego odcienia. Kiedyś trafiłam na wpis o ciekawej mieszance farb Joanna Naturia Srebrny Pył 213 oraz Szlachetna Perła 212 która miała dawać zimny odcień blondu, ale bez mocno szarych włosów. Postanowiłam spróbować, zapraszam na wpis.


Pierwszym etapem moich eksperymentów było rozjaśnienie części włosów, od spodu, które od kilku lat farbowałam na przeróżne kolory od rudości, przez czerwienie, fiolety aż do czarnego... pierwsze rozjaśnianie (Syoss, Professional Performance, Lighteners 11-0) skończyło się na marchewkowej rudości, ale na razie postanowiłam dać im trochę spokoju, ponieważ z czasem i tak się wypłukują.

Farby Joanny na pewno są Wam dobrze znane, ponieważ są tanie, ogólnie dostępne i bardzo dobre jak na swoją cenę. Na blogu już nie raz pisałam o moich przygodach z nimi (TUTAJ). Tym razem również zaufałam dobrze znanej marce, chociaż nigdy wcześniej nie mieszałam farb do włosów i obawiałam się efektów. Liczyłam na pokrycie odrostów w kolorze ciemnego blondu oraz ochłodzeniu koloru, bez żółtych tonów, a nawet chętnie, by były szarawe. Powiem Wam, że się nie zawiodłam, chociaż też nie był to idealny kolor czego oczekiwałam. 
Na moje niezbyt gęste włosy do połowy pleców dwa opakowania były na styk. Wszystkie "składniki" farb dokładnie rozmieszałam w miseczce i uzyskałam szarawą, błotnistą masę. Farbę nakładałam na nie umyte włosy, zaczynając od rudych, następnie odrosty i rozprowadzając na reszcie. Sama niestety bym sobie nie poradziła, więc musiałam skorzystać z pomocy chłopaka ;D haha który koniecznie chciał być tu wspomniany, poradził sobie perfekcyjnie! Mieszankę potrzymałam około 40minut, od czasu do czasu coś mieszając na głowie. Przy skórze trochę zaczynała mnie piec w połowie czasu, jednak nie było to bardzo dokuczliwe. Farby z Joanny są również znane z dosyć przyjemnego zapachu, co jest zdecydowanym plusem.
Po określonym czasie, zmyłam wszystko, włosy wysuszyłam i podziwiałam kolor. Uzyskałam bardzo ciekawy odcień: popielaty blond, gdzieniegdzie z szarawymi refleksami, które zmyły się przy kolejnych myciach włosów, ogólnie odcień chłodny. Włosy wymagają po farbowaniu odżywki, której niestety nie mamy dołączonej do farby, ale wystarczy Wasza ulubiona. Są przez jakiś czas trochę przesuszone, jednak przy dobrej pielęgnacji wracają do pierwotnego stanu. 
Odrosty pokryte perfekcyjnie, ale z czasem mogę powiedzieć, że nabrały trochę miedzianych refleksów, co już mi się nie podoba. Kolor ciągle traktuję srebrną płukanką z Delii, przez co obecnie mam nieco inny odcień, tak by nie mieć żółtych tonów. Jak na razie jestem zadowolona, ale jednak to jeszcze nie to. Następnym razem chyba potraktuję włosy samym Srebrnym Pyłem, macie doświadczenia/zdjęcia z tą farbą??? Co sądzicie ogólnie o aktualnym kolorze? Przepraszam za średnią jakość zdjęć, ale robione telefonem, przez co i kolorki troszeczkę przekłamane,
Do napisania, dziękuję że jesteście ;)) I jak tam mijają Wam Walentynki? ;p

Zapraszam do lajkowania

Zobacz także:

20 komentarzy

  1. mega mi sie podoba ten kolor, rozjaśniałaś przed nałożeniem farby czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nakładałam tylko farbę ;) rudości nie ruszyła, może tylko trochę zgasiła, ale ogólnie odcień jasny i ładny

      Usuń
  2. Ja chcę typowo szare włosy, takie jakie miała Alma Coin w Igrzyskach śmie(r)ci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja podobnie, tylko że dużo jaśniejsze ;) może się kiedyś uda ;p

      Usuń
  3. Piękny odcień wyszedł, moim blondem zawsze zajmuje się fryzjer i nie potrafię napisać które kolory wybiera. Wiem, że pracuje na produktach Loreal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę chyba w końcu zaufać fryzjerowi ;D

      Usuń
  4. Ja mam obecnie szare włosy :) efekt do osiągnięcia tylko u fryzjera moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez mi się bardzo podobają te siwe trendy :D ale narzeczony skutecznie wybił mi to z głowy. U mnie jednak taka zmiana byłaby dramatyczna, bo jestem dość ciemną brunetką. Takze pozostaje mi wzdychać do tych wlosow u innych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, taka drastyczna zmiana z brunetki na "siwą" moglaby byc nie koniecznie pozytywna ;D
      u mnie to na szczescie kwesita lekkiego rozjasnienia ^^

      Usuń
  6. Czy dobrze rozumuje, ze przed tym farbowaniem mialas rudawe wlosy o rozjansianiu? :) Bo sama wlasnie mialam rozjasniane kilka dni temu i sa juz stonowane ale ciagle troche rudawe i sie zastanawialam czy srebrny pyl by mi to rozjasnili schlodzil...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z rudymi nie poradził sobie w żaden sposób, ale były one marchewkowo rude po rozjaśnianiu więc nawet tego nie oczekiwałam. Być może z taką rudą poświatą dałby radę, ponieważ kolor na pewno miałam o wiele zimniejszy niż wcześniej.
      Z czasem mogę Ci powiedzieć, że wiele nie pożółkł i nadal jest to zimny odcień, ale systematycznie stosuję srebrną płukankę z delii.

      Usuń
  7. Kiedyś, gdy byłam blondi to zawsze farbowałam się szlachetną perłą i bardzo sobie chwaliłam ten kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No jeżeli chce się mieć jasne włosy przed farbowaniem należy najpierw rozjaśniaczem ja tak zawsze robie. Teraz kupiłam rozjaśniacz z naturii i farbe srebrny pył. Najpierw mam zamiar rozjaśniaczem a potem tą farbą

    OdpowiedzUsuń
  9. W jakich proporcjach wymieszalas farby? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po porstu zmieszałam oba opakowania, bo mam długie włsoy

      Usuń
  10. Aż się nie chce wierzyć, ze tą zwykła farbą można uzyskać tak niezwykły efekt, tym bardziej bez rozjaśniania a farba nie ma jakiś spektakularnych właściwości rozjaśniających...

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama ostatnio zastanawiałam się w sklepie nad mieszanką tych dwóch odcieni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki