315 | Pantera w nocy czyli Color Club Bright Night #993

Witajcie,
jako że sesja u mnie powoli się kończy i dziś mam w końcu w miarę luźny dzień to znalazłam czas na nowy wpis. Przy okazji chciałam się poskarżyć, że w akademiku robią remont na naszym piętrze i przez cały dzisiejszy dzień słyszę młoty udarowe za ścianą... mam już dosyć, a mózg mi już sam wibruje. I pochwalić też się chcę, otóż ostatnim czasem udało mi się spełnić małe marzenie, dotyczące piercingu - mam vertical labret, w końcu <3 takaaa szczęśliwa. Przy okazji, może chciałybyście zobaczyć moją kolekcję szminek, swatche, krótkie opisy, co polecam itd. Mam tego całkiem dużo :D
A dziś zdobienie z dosyć dawna, obecnie mam pazurki króciutkie niestety... jakoś tak się połamały, a nie chciało mi się przedłużać. Użyłam w nim jednego z moich najpiękniejszych lakierów w kolekcji, uwielbiam go za wszystko - jakość, nakładanie, wytrzymałość i ten piękny kolor! Przedstawiam Color Club Bright Night #993.

Do wykonania zdobienia zainspirowałam się zdjęciem z instagrama oraz piękną kolorystyką tego lakieru, którego nie mogłam zostawić tak bez ozdoby. Jest zbyt ładny. Pazurki malowane ręcznie, panterka wykonana pędzelkiem i lakierami, których obecnie nie pamiętam. Do tego kryształki z BornPretty Store.

Ogólnie co do długości, to paznokcie miałam wtedy przedłużane Semilac Hard. Przez cztery tygodnie hardo trzymały się płytki, nic nie ucierpiało, jedynie uzupełniałam odrost. Świetna sprawa, polecam ;D Były bardzo długie, ale jestem już przyzwyczajona do takich długości, więc nie sprawiają mi problemów, o co czasami pytacie. Na prawdę kwestia przyzwyczajenia i obowiązków jakie trzeba wykonywać, wiadomo np. przy dziecku takich pazurków bym nie miała, normalne. 
Wracając do lakieru... W swojej kolekcji mam już kilka pięknych Color Club i jestem każdym zachwycona. Marka reprezentuje świetną jakość, w dosyć przystępnych cenach. Z tego co pamiętam ja swój kupiłam na targach w Warszawie chyba za ok. 15zł. Color Bright Night jest to głęboki odcień niebieskiego/granatu, tzw. królewski. I faktycznie, pazurki wyglądają z nim iście po królewsku. 
W buteleczce mamy 15ml cudownej zawartości, standardowy pędzelek, którym bez problemu pomalujemy nawet małą płytkę paznokcia. Lakier nakłada się bardzo dobrze, bez smug, nie zostawia bąbelków, do pięknego pokrycia wystarczą dwie cienkie warstwy. Dosyć szybko wysycha, ale też nie do końca jest to wiarygodna ocena, bo jak wiecie stosuję Seche Vite. 
Jak Wam się podoba ten kolor i ogólnie zdobienie w tym stylu? ;) 
Pozdrawiam, trzymajcie kciuki bo jeszcze trzy egzaminy ^^

14 komentarzy:

  1. Pokaż kolczyka ;-) Zdobienie świetne, iście królewskie i nie mówię tu tylko o kolorze lakieru! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pazurki.Oryginalne zdobienie

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę takich pięknych paznokci :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak, semilac hard potrafi uratować życie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne paznokcie, takie eleganckie i 'Twoje' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie na bogato!!! kolor i pantera boomba! samo niedawno miałam przedłużone ale na mrozie polamalam o samochód :D powiem Ci że jak się przyzwyczaisz to nawet przy małym dziecku takie pazury to nie problem ;)) sprawdzone hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. wow! pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor faktycznie przepiękny ! A panterka jest idealna. Nie mogę się napatrzeć. Mam obecnie panterę na jednym palcu ale chyba jest zbyt regularna bo nie prezentuje sie tal efektownie jak Twoja. A długie pazurki sama uwielbiam i są naprawdę wygodne. Nieodczuwalna jest długość i kto nosi krótkie będzie wątpił w wygodę ich noszenia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.