309 | Farbowanie, efekty przed/po - Syoss Professional Performance 10-5 Blond Los Angeles

by - 16:42


Witajcie ;)
Znowu znikłam na kilka dni, ale już wracam z nowym postem. Dzisiaj zapowiedziane jakiś czas temu efekty farbowania włosów farbą Syoss Professional Performance kolor 10-5 Blond Angeles Blond


Jakiś czas temu miałam już spory odrost, a totalnie nie miałam pomysłu jakim odcieniem blondu chcę włosy zafarbować, gdzie do niedawna miałam naturalne, ale zachciało mi się jeszcze jaśniejszych. Tak więc, była to moja druga całościowa koloryzacja. Tym razem padło na Syoss, zupełny przypadek, po prostu robiłam wieczorem zakupy w Hebe i była akurat promocja, za farbę zapłaciłam chyba coś ok. 10zł. Koloru wcześniej nie sprawdzałam, więc miałam nadzieję, że okaże się dobry i taki jak na etykiecie. Ku przerażeniu w domu włączyłam wujka Google i pokazał mi, że kolor jest bardzo zimny, wręcz siwy, platynowy. Zaryzykowała i....no cóż udało się, a nawet bardzo opłacało ;) Zapraszam na recenzję.

Farba tradycyjnie w kartoniku, na którym zawarte są wszelkie informacje i ostrzeżenia oraz próbka koloru. Jak mówi producent jest to: profesjonalna, trwała koloryzacja do stosowania w domu, stworzona przy udziale fryzjerów oraz stylistów, z wysoce skoncentrowaną profesjonalną mieszanką jasnych pigmentów i Pro-Cellium Keratin. Rozjaśnienie do 2 tonów. Odpowiedni również do włosów lekko posiwiałych.
W opakowaniu znajduje się: tubka z kremem koloryzującym (50ml), buteleczka aplikacyjna z mleczkiem rozwijającym (50ml), odżywka w saszetce (15ml) oraz para rękawiczek i instrukcja. Do przeprowadzenia samodzielnej koloryzacji potrzebujemy jeszcze grzebyczka ;)
Aplikator to super rozwiązanie, wystarczy dodać krem do mleczka, wymieszać wszystko bardzo dokładnie, potrząsając butelką, następnie możemy już nakładać mieszankę na włosy, beż bawienia się w różne pędzelki czy szczoteczki ;) 
Farbę nakładałam sobie sama, na nie umyte włosy (co zapobiega dużym zniszczeniom), najpierw robiąc sobie przedziałki i pokrywając odrosty, następnie po paru minutach resztę nałożyłam na całe włosy i dokładnie rozprowadziłam. Farby było akurat na moją długość i cienkie włosy (w tym połowę mam w innym kolorze), dlatego dla całościowego farbowania polecam Wam jednak dwa opakowania.
Po nałożeniu skóra głowy lekko piekła, jak to zazwyczaj przy rozjaśnianiu, a oczy łzawiły od zapachu... który nie ukrywając do najmilszych nie należy, ale czego spodziewać się po chemicznym środku. Trzymałam wszystko chyba trochę ponad 20-25 minut, następnie zmyłam dokładnie letnią wodą i szamponem oraz nałożyłam odżywkę.
Po wysuszeniu nie byłam do końca zadowolona z koloru, bo był mocno żółty w niektórych miejscach, ale na szczęście efekt zniknął gdy włosy dobrze wyschły. Podsumowując kolor jest dosyć chłodnym odcieniem blondu, bardzo jasnym jednak nie platynowym, efekt wyszedł mi bardzo podobny jak na opakowaniu. Włosy nie były zniszczone, po odżywce stały się lśniące, puszyste i przyjemne w dotyku, na dłuższą metę też nie zauważyłam większych zniszczeń spowodowanych tym rozjaśnianiem. Po czasie, dokładnie jakichś dwóch tygodniach, kolor stał się trochę ciemniejszy, ale nie zżółkł jakoś bardzo, nadal jest ładny i włosy wyglądają dobrze. Jeżeli lubicie takie odcienie blondu, to polecam! ;)
Polecacie jakieś farby o podobnym odcieniu?
Zapraszam do lajkowania

Zobacz także:

10 komentarzy

  1. Ale świetny efekt! Jak ja bym chciała mieć takie długie włosy ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny kolor uzyskałaś. I tak miałaś ładny ale różnica jest efektowna :) zazdroszczę blondu. Ja jestem naturalną brunetką gdzie ok. 8 lat farbowałam włosy na czarno. Teraz walczę aby w końcu odrosły mi moje :) potem planuję rozjaśnić o 2-3 tony:) nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolorek. Ja postanowiłam do wiosny nie farbować włosów. Chce uzyskać w miarę naturalny efekt ombre, gdyż u mnie przejścia z naturalnego koloru nie są tak rzucające się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Blondy to nie moja bajka - jednak widzę, że farba godna polecenia ;-) Już wiem co mówić, gdy klientki w mojej drogerii będą chciały taki blondzik! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny efekt jak na drogeryjną farbę! jak od fryzjera. lubię takie chłodne blondy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny, zimny odcień blondu i równe krycie. Też farbuję na tak jasny blond jednak muszę to robić u fryzjera gdyż drogeryjne farby nie dają sobie rady z moim ciemnym odrostem

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolorek włosów! Ja niestety w takim wyglądałabym jak chora. Ciekawie tu u Ciebie, obserwuję! Buziak na miły weekend :*

    OdpowiedzUsuń
  8. niepotrzebnie się bałaś, bo kolor wyszedł cudny : D

    P.S dziena : **

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor bardzo ładny ale tylko przez jakieś 2 tygodnie, później niestety włosy żółkną, farbowałam dwa może trzy razy i zawsze było to samo. Już nie kupuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki