249 | Peppermint od Rimmel i stemplowy debiut

by - 17:31

Cześć wszystkim,
jak Wam mijają dni, bo mnie za szybko...  wszystko przez to, że pół dnia przesypiam, a kładę się o 3 w nocy ;/ no ale co ja zrobię, że w nocy najlepiej mi się pracuje nad różnymi rzeczami :D
Dzisiaj zapraszam na w pewnym sensie debiut ze stemplami - znaczy kiedyś już coś w ten deseń robiłam, ale wzór wyszedł totalnie beznadziejny i nieczytelny, więc uznajmy, że to jest pierwsze udane podejście. Chociaż jak zobaczycie poniżej, może nie do końca udane ;/ Co więcej, a no swatche i moje spostrzeżenia na temat lakieru Rimmel Salon Pro Lycra #500 Peppermint. Zapraszam:

Zacznę od lakieru. Jest to mój drugi rimmelek, o poprzednim pisałam TUTAJ, ale w sumie od tamtej pory go chyba nie użyłam... farbowanie mnie odstraszyło. Jednak tutaj jest zupełnie inaczej. 

Buteleczka prześliczna, solidna, o matowej, czarnej nakrętce z koroną. Pojemność 12ml. Pedzelek szeroki, płaski i półokrągły - niestety mój jakiś krzywo przycięty ;/ w każdym razie taki kształt ma swoje przeciwniczki jak zwolenniczki, ja ogólnie wolę cienki, ale jest ok ;)
Kolor lakieru to piękna kremowa mięta, ma sporo niebieskich tonów i zdecydowanie do zielonej jej daleko. Idealna miętka według mnie, nie za ciemna i nie za jasna. Lakier nakładał się bez problemów, do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy. Wysychał też dosyć szybko.
Chyba jest trochę za gęsty... a może to jak zwykle w lecie, wina wysokiej temperatury. Jednak jest na tyle ładny i bezproblemowy, że na pewno często będę go używać.
Postanowiłam także w końcu użyć stempli... tak się składa, że na długie paznokcie wzory z płytek były za małe, więc teraz jest ku temu świetna okazja, będę eksperymentować. I tak pierwszy wzór pochodzi z płytki QA65 z BornPretty Store, znajdziecie ją TUTAJ. Jak widzicie płytka ma bardzo ładne wzory i jest chyba jedną z bardziej popularnych wśród bloggerek ;)
Moje wzorki wykonałam lakierami Essie Naughty Nautical oraz Simple Beauty metallic #701. Całość pokryłam topem Quic Dry GR... i oczywiście jak by inaczej wszystko się rozmazało, jak ja go nienawidzę! No ale nie mam innego na stanie na razie.
Wybaczcie te niedociągnięcia i źle odbity wzór, ale jak mówię, pierwsze takie duże podejście do stempli. Po za tym mam taki zwykły różowy stempelek z chińskiego, a czytałam, że on średnio się nadaje, chyba pomyślę nad czymś fajniejszym z BPS. 
W sumie z daleka wygląda fajnie, ale chyba pora zmienić dziś pazurki i zmalować zdobienie na projekt do RedRouge ;p To by było tyle, pozdrawiam ;*

Zobacz także:

38 komentarzy

  1. piękne wzory na tej płytce :-), na GR trzeba niestety uważać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i jak na złośc nam sie połamały paznokcie, ale mam nadzieję na szybki odrost :) Twoje nawet krótkie śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie jednak cieszę się że obciełam ;D takie też mają swój urok
      dziękuję

      Usuń
  3. Piękna mięta. Tak ostatnio polubiłam ten kolor, że dopiero wczoraj zauważyłam, że w mojej szafie są już 3 t-shirty w tym kolorze ;D
    Golden Rose uwielbiam dopóki nie maluję ich topami. Miałam Gel Looka (czy jakoś tak), chyba jeszcze gdzieś zgluciała resztka jego jest i też go nie nienawidziłam. Nie dość, że rozmazywał jak Twój to jeszcze nie wytrzymywał bez popękania nawet jednej, całej doby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten kolorek też lubię, chociaż niby moda na niego przeminęła ;p
      a wlasnie ten drugi ja lubie bardziej, bo mi nic nie rozmazywał, jedynie to pękanie, ale i tak mani często zmieniam to mi nie przeszkadzało ;D

      Usuń
  4. O nie, a ja własnie czekam na ten top z GR... Jestem ciekawa jak u mnie się spisze.
    A wzory na płytce są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o top to polecam SH Dries Instantly, ale ten czerwony o ile dobrze pamiętam też mi nie rozmazywał stempli. Oczywiście trzeba uważać i bardzo delikatnie nakładać dość grubą warstwę, ale to chyba standard :P
    Moje pierwsze próby stempelkowe też nie były zbytnio udane, ale uwierz, że to kwestia wprawy :) No i polecam podróbkę Kanda, którą trzeba delikatnie zmatowić polerką, ale wydaje mi się, że dużo łatwiej się stempluje niż tym różowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nad tą podróbką myślę ;) pewnie prędzej czy później zakupię
      a co do SH to też o nim wiele słyszałam i myślę czy by sobie takiego prezentu niebawem nie zrobić ;p

      Usuń
  6. Piękny wzór :)
    Może za mocno przyciskałaś pędzelek ? Mi się to nie zdarzało, mam już 2 buteleczkę i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja nie wiem, już na milion sposobów z nim działałam i zawsze, ale to zawsze mi rozmazuje coś.. koleżance tak samo

      Usuń
  7. Te wzorki niestety nie w moim guscie, ale lakier... *___* Sliczny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekna jest ta mieta,a ja uzywam teraz seche vite i nic mi nie rozmazuje i na dlugo polysk pozostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie SV mnie kusi i kusi, kiedys na pewno wypróbuje ;]

      Usuń
  9. Nie lubię tego topu z GR,straszne dziadostwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. za to gel look z gr uwielbiam i jednak musze do niego wrocic

      Usuń
  10. Ale genialny kolorek, a mani już wgl! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mięta jest śliczna. Choć osobiście bardziej preferuje te z zielonymi tonami:)
    A co do topu z GR, nie powiem co by mnie trafiło, gdyby rozmazał mi taki wzór... wyrzuć/wymień na inny. Szkoda nerwów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie zrobię... tylko że u mnie w drogerii gdzie jest gr nie maja tego drugiego topu gel look, który uwieliam... także muszę poczekać

      Usuń
  12. fajnie się prezentują te stemple, szkoda tylko, że top je rozmazał... i w ogóle ta płytka jest świetna, muszę ją zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. peppermint jest piękny, to jeden z moich pierwszych lakierów :) a w stemplowaniu liczy się tylko praktyka i praktyka ^^ załapiesz to :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękniutki <3 Podobają mi się te Twoje króciutkie pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusił mnie ten lakier kilka razy w drogerii i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rimmel ładny, chociaż z drugiej strony mięta już mi się 'przejadła' :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też ostatnio robiłam pierwsze podejście do stempli całopaznokciowych ;) a to tylko dlatego, że ciężko mi spotkać płytkę z wzorkami nadającymi się wielkością do moich paznokci, też miałam chrapkę na tą płytkę, ale musiałam szukać innej ze względu właśnie na wielkość wzorków

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor tego lakieru ;-) Podobają mi się ostatnio bardzo takie odcienie. W tej chwili też mam stempelki na swoich pazurkach ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. też polecam ci zmatowioną podróbę Kanda :)
    a z topów wypróbuj Kinetics Kwik Kote (dostępny w Hebe) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą miętkę i ją lubię, chociaż dawno nią nie malowałam ;( fajne te wzoreczki; wcześniej wolałam sama coś malować, ale miałam dużo czasu, teraz też przerzuciłam się na stemple;siła wyższa , chociaż na razie z marnym skutkiem jeśli chodzi o całopaznokciowe

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem udana pierwsza próba ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kolor piękny :)) stemple odbite jaśniejszym lakierem wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. no ten z golden rose tez mi rozmazuje wiec delikatnie nim maluje paznokcie i trochę wiecej skupienia i nawet nic nie rozmaże :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Super kolorek;)
    Ja nigdy nie miałam problemu z GR.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam tą miętkę - śliczna jest. Z odbijaniem stempli trzeba się oswoić - mi też idealnie jeszcze nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie :) Podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak na początek przygody ze stemplami nie jest źle! :) Ja używam Sache Vite i nic mi nie rozmazuję, bardzo długo szukałam czegoś takiego ;) Bardzo lubię te lakiery Rimmel, mam u siebie prawie całą kolekcję :D A ten miętus jest cudny <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki