190 | Sylwestrowy makijaż z Isadora: blue and black cat's eyes makeup

Hej ;)
Post pojawia się dzisiaj, ponieważ wątpię, bym jutro znalazła na to trochę czasu. Dlatego już teraz życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku i by wszystkie Wasze plany i marzenia się spełniły.

Nudziłam się dzisiaj trochę, postanowiłam więc, że przetestuję makijaż, który wymyśliłam sobie na jutro. Dla odmiany od paznokci, te moje wypociny pokażę i Wam. 


Najpierw miała być tylko czarna, klasyczna kreska... Jednak do mojego czarnego stroju chciałam dodać trochę kolorów, toteż postawiłam na ulubiony niebieski - zarówno na oku jak i na paznokciach (o czym pewnie w następnym wpisie). Jest to tak na prawdę, mój makijażowy debiut na blogu, dlatego proszę o wyrozumiałość oraz konstruktywną krytykę! ;) W sumie myślę, że to mój najlepszy makijaż jaki do tej pory udało mi się zrobić :D

Bazą jest tutaj jakaś nieokreślona biel. Na to nałożyłam na mokro wspaniały błękit Isadora Eyephoria 19 Aquatic (pisałam o nim TUTAJ). Kolor jest jako gruba kreska na górnej powiece oraz na dolnej. Następnie czarną kredką zamalowałam linię wodną. Kolejnym krokiem jest namalowanie czarnej kreski, wyszła mi niemal idealnie, z czego jestem bardzo dumna ;) bo nie zawsze mi się to udaje. Myślę jednak, że to jedna z wielu zalet eyelinera w żelu. Kilka słów o nim:

Czarny wodoodporny eyeliner w żelu, Isadora



Pierwszy raz mam styczność z takim produktem, do tej pory używałam eyelinerów w płynie. Jak się jednak okazuje... są to dwie różne bajki. 

Produkt umieszczony jest w małym, szklanym słoiczku (3g) z nakrętką, która po złożeniu jest jednocześnie skośnym, wygodnym pędzelkiem. Rozwiązanie bardzo praktyczne. Eyeliner jest kremowy, bardzo łatwo nałożyć go dołączonym pędzelkiem i daje świetny efekt. Kreska jest równiutka, nie ma potrzeby jej poprawiania, dodatkowo robi się to szybciej i łatwiej niż eyelinerem w płynie - zdecydowanie bardziej polecam dla początkujących ten! 

Eyeliner jest wodoodporny, na powiece spokojnie wytrzymuje cały dzień, nie trzeba nic poprawiać. Wodą zmywa się bardzo trudno, natomiast płynem micelarnym już nie ma problemu. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo polubiłam ten produkt i polecam szczerze. Lubię kreski, a dzięki niemu robię to szybciej i nabrałam wprawy.

Chyba jedyną wadą jest cena - ok. 60zł. Ja swój dostałam do przetestowania na spotkaniu, z czego bardzo się cieszę.

*
Wracając do makijażu, to na koniec oczywiście pomalowałam rzęsy. Tutaj również fantastycznie sprawdził się produkt tej firmy. Można powiedzieć, że to doskonale dobrane trio - cień, eyeliner i tusz. Kilka słów o maskarze:

Mascara All Day Long Lash, Isadora

Opakowanie proste wizualnie, całkiem ładne, o pojemności 8ml. Szczoteczka jest fantastyczna! Silikonowa, z długimi i krótkimi włoskami, dociera do każdej rzęsy i wszystkie ładnie podkreśla. Nakłada się średnio, u mnie raz lepiej raz gorzej... Chyba zależy czy mi się śpieszy, czy robię to dokładnie. Ponieważ podczas nakładania na rzęsy ląduje za dużo tuszu, przez co nieco się sklejają... No ale od czego jest grzebyk, albo szpileczka? :D Trzeba sobie radzić, ponieważ efekt jaki daje jest świetny.

Tusz bardzo wydłuża rzęsy, dodaje im objętości, wydają się gęstsze i są mega czarne, przez co świetnie podkreślone. Można nim uzyskać efekt na dzień, jak i coś bardziej na wieczór. 

Przy zmywaniu też nie ma z nim problemu, jak podkreśla producent, jest to maskara łatwa do zmycia, ale mimo to bardzo trwała. Tak jest, zgadzam się w zupełności, bo wytrzymuje bez kruszenia/rozmazania cały dzień, a wystarczy trochę micela na waciku i całość się zmywa.

Ogólnie też bardzo go polubiłam, chociaż myślę, że za o wiele niższą cenę mamy porównywalnie dobre tusze, jak nie lepsze. Tutaj też główną wadą jest cena - również ok. 60zł. Tusz także dostałam na ostatnim spotkaniu.

Co tu więcej mogę Wam powiedzieć? Chyba tylko liczyć na to, że debiut się udał i post jak i makijaż Wam się spodoba. A sama życzę sobie, żeby jutro wyszedł mi chociaż tak samo dobrze, jak nie lepiej :D Coś a'la kocie oko. 

Ps. tak patrzę i patrzę na te zdjęcie i na oko w realu... i stwierdzam, że w rzeczywistości wygląda sto razy lepiej. Jeszcze nie umiem robić ładnych zdjęć makijażów :D

Jeszcze raz udanego Sylwestra i do zobaczenia w nowym roku :*

26 komentarzy:

  1. debiut wyszedł bardzo dobrze! Makijaż świetny-wyrazisty, ale nie przesadzony. Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały makijaż!! Tobie również życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie, bardzo oryginalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny makijaż. Ja w tym roku też stawiam na 2kolorową kreskę. Tusz jednak mnie nie powalił, bo posklejał rzęsy niestety i nie wygląda to fajnie. Eyeliner wypróbuję, bo niestety mój ulubiony z Essence nie jest już dostępny. Szukam zamiennika, jak do tej pory nieskutecznie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby to tylko kreska ale takie połączenie kolorów robi ogromne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta niebieska kreska stworzyła niesamowity efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny makijaz, piekne rzesy

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba ten makijaż. Nie jest zbyt intensywny, ale ta niebieska kreska zrobiona cieniem idealnie ożywia standardową kreskę eyelinerem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie oczka zmalowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny makijaż! Podobają mi się takie kreski :)
    Szczęśliwego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczny ten makijażyk! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny makijaż :) fajnie wygląda ten eye-liner :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny makijaż Ci wyszedł :) a ten tusz uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Subtelnie, ale z pazurem. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu czyżbyś zamieniła pazurki na malowanie oczka?? slicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ze nie,bo się na tym zupelnie nie znam :) ale chcialam poznac zdanie na temat akurat tego makijazu :)

      Usuń
  17. bardzo ładnie podkreśla oko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ Ty masz piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja eyeliner w gelu miałam z Pierre Rene, początkowo byłąm zadowolona, ale szybko zgęstniał i trafil do kosza:(
    Śliczny makeUp, buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Eyeliner bardzo fajny jeszcze go nie używałam - jakoś nie lubię i nie umie nim się malować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.