178 | BingoSpa na trzy sposoby: żel, peeling i maska

by - 23:26

Hej ;) Piąteczek, wolny wieczór to i nadrabiam zaległości. Wszystko (dosłownie) huczy na temat promo w Rossmannie, a ja poszłam po piaskowe Wibo... i zastałam puste półki. Szkoda, bo za taką cenę pokusiłabym się na nie. 


Dzisiaj bez zdobień i lakierów, za to z recenzjami trzech produktów BingoSpa, które miałam możliwość przetestować, dzięki V edycji współprac z blogami.
Jak się u mnie spisały i czy warte są Waszej uwagi? Chcesz wiedzieć, zapraszam do czytania.

Mocny peeling błotny do twarzy

kwas glikolowy i mlekowy, kwasy owocowe


Od producenta: więcej na jego temat TUTAJ

Skład:

Cena i dostępność: 18zł / 100g np. w sklepie online
Moja opinia: Bardzo lubię peelingi, zresztą dobrze działają one na moją trądzikową i tłustą cerę. Po poprzednich produktach BingoSpa i peelingu błotnym mam bardzo dobre wspomnienia, więc się skusiłam.
Opakowanie klasyczne dla tej firmy, plastikowy, przezroczysty pojemnik (100g), czarna nakrętka i papierowa etykieta. Wygodne i praktyczne, chociaż etykieta szybko się niszczy. Po odkręceniu moim oczom ukazała się zgniło zielona masa z mnóstwem sporych drobinek. Takie błotko z makiem. Produkt nie ma konkretnego zapachu.
Peeling ma dosyć gęstą konsystencję i po nabraniu na dłoń nie spływa. Jest bardzo wydajny i już niewielka ilość wystarczy by dokładnie oczyścić twarz i szyję. Dobrze się rozprowadza, a drobinki fantastycznie "drapią"

Łatwy do zmycia, ale zostawia na twarzy jakby tłustą warstwę. Według mnie jest to spowodowane obecnością różnych kwasów owocowych oraz pestkami oliwek. W każdym razie po wytarciu twarzy ręcznikiem, nic już nie pozostaje. Skóra jest gładka, miękka, świetnie złuszczony naskórek. Twarz jest dokładnie oczyszczona i przygotowana na ewentualną dalszą pielęgnację. Peeling mnie nie podrażnił
Jak obiecuje producent - nieco zwęża pory i bardzo dobrze je oczyszcza. Skóra jest dodatkowo wspaniale nawilżona!
Moja ocena: 5/5pkt

Maska do twarzy
ze 100% olejem winogronowym


Od producenta: więcej TUTAJ

Skład:
Cena i dostępność: 12zł / 120g w sklepie online
Moja opinia: Ta maska to mój zdecydowany hit! Podoba mi się w niej wszystko. Opakowanie jak wyżej, a w środku 120g galaretowatej, białej masy. Maska ma fantastyczny zapach - świeży i taki... soczysty. 
Konsystencja raczej zbita, ale jednocześnie śluzowata. Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy i daje uczucie natychmiastowego chłodzenia. Myślę, że szczególnie fajnie spisywałaby się w lecie, podczas upałów.

Maska nie spływa i po kilkunastu minutach część się wchłania. Trochę trudno się ją zmywa. Skóra po jest bardzo gładka, zaczerwienienia są zdecydowanie zmniejszone, brak podrażnień. Wspomaga regenerację skóry, co jeszcze szczególnie ważne dla osób z trądzikiem. Nawilża! 
Bardzo ją polubiłam. Zdecydowanie polecam osobom z cerą tłustą lub mieszaną, bardzo wspomaga jej pielęgnację. 
Moja ocena: 5/5pkt

Żel pod prysznic
słodkie migdały, biała glinka


Od producenta: więcej TUTAJ
Skład:

Cena i dostępność: 6.90zł / 300ml w sklepie online
Moja opinia: Wybierając go, byłam ciekawa głównie zapachu, uwielbiam takie nuty zapachowe. Żel umieszczony jest w butelce (300ml) z czarną zatyczką na "klik". Przez otwór wylewa się odpowiednia ilość produktu. Żel ma białą barwę i dosyć rzadką konsystencję, ale nie "ucieka" z dłoni czy gąbki. Zapach jest bajeczny, mocno wyczuwalna jest woń migdałów, a jak pachnie biała glinka to nie mam pojęcia ;) 

Żel jest dosyć wydajny, mimo, że nie pieni się zbyt wiele. Łagodnie oczyszcza skórę, nie podrażnia i nie wysusza. Zapach niestety nie pozostaje na skórze. 
Co tu więcej pisać, żel robi to co powinien, nie ma do czego się przyczepić.
Moja ocena: 5/5pkt

Jak widzicie, tym razem wszystkie produkty są na piątkę i wszystkie stały się moimi ulubieńcami, polecam je szczerze każdemu. Szczególnie dwie pierwsze pozycje, jeżeli macie problemy z niedoskonałościami cery - serio, wspomagają leczenie. Miałyście któryś z nich? Jak się spisał u Was?


Produkty dostałam za darmo w ramach współpracy marki BingoSpa z blogerami. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na moją opinię.

***

A na koniec dwie lakierowe paczuszki, żebyście nie mówili, że na paznokciowym blogu, nie ma postów związanych z tematyką. Jakiś czas temu dostałam od Born Pretty Store piękne flejksy Sweet Color #W001, a dzisiaj dotarła paczka z lakierami Softer za konkurs u Lakieromaniaczek. Do kreatywnego zrecenzowania, jako kolejna część konkursu, dostałam: Pro Active #105 oraz Crazy Colours #24 Mojito, #25, #28 Kiwi. Wszystkie piękne i sama mogłam sobie je wybrać. Już myślę nad jakimś ciekawym zdobieniem.

Tyle na teraz. Pozdrawiam, a ja chyba pomaluję paznokcie :D

Zobacz także:

10 komentarzy

  1. Dajesz dajesz ze zdobieniem za pomocą Softerków ^^ jestem ciekawa czy będziesz z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling chyba zaciekawił mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten peeling wydaje się fajny i wygląda też interesująco :)
    Agwer

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kosmetyków BingoSpa:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten żel BingoSpa, reszty jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. i ja mam żel migdałowy - zapach uwodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu spróbować coś z BingoSpa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten żel i maskę i bardzo je lubię, generalnie kosmetyki z Bingo do mnie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki