171 | Aktualny stan moich włosów + denko

by - 19:44

Witajcie. Siedzę sobie właśnie nad lekcjami i pomyślałam, że dawno nie pisałam ;) Wszystko lepsze niż nauka. Więc dzisiaj mam dla Was post daleki od tematyki paznokciowej, ale bliski wielu dziewczynom, mianowicie rozchodzi się o włosy. Po długiej przerwie (od 23 lutego tego roku) postanowiłam znowu wrócić do postów z aktualizacją przyrostu i pielęgnacją. A wiąże się to z moją nagłą ochotą lepszego zaopiekowania się czupryną, bo staje się coraz dłuższa i coraz bardziej niesforna, przez co denerwująca. Po za tym aktualny stan moich końcówek znacznie się pogorszył, a włosy strasznie wypadają (ale to niestety jesień... co roku tak mam), więc od kilku dni wzięłam się za ich ostrą pielęgnację. Może we włosomaniactwo nie popadnę, bo jestem na to zbyt leniwa, ale jak patrzę na te piękne, pełne objętości czupryny włosomaniaczek, to szczerze zazdroszczę. Moje są cienkie, rzadkie i bez objętości, przez co muszę imać się różnych sposobów, by jako tako wyglądać, a to niestety jest bardzo szkodliwe dla ich struktury. Dlatego też jest to porównanie, by za jakiś czas dopatrzeć się może jakiś efektów.

Na zdj. powyżej widzicie włosy z lutego oraz stan z przed kilku dni. Przyrost jest dosyć mały tych dolnych partii (kilka razy obcinałam końcówki), natomiast widać, że lekko zagęściła się góra. Na obu zdjęciach włosy są zaraz po umyciu i wysuszeniu suszarką, nie używam prostownic, są one naturalnie takie proste. Na co dzień nie męczę ich suszarką itd, wysychają same. Zdjęcia z lampą błyskową, przez co kolor nieco przekłamany, ale również to mój naturalny, jedynie nieco rozjaśnione refleksy sprayem od Joanny. Spód jak zwykle farbowany, teraz Soczysta malina również od Joanna Naturia (fantastyczny kolor, ale bardzo szybko się wypłukuje).


Natomiast tak mniej więcej wyglądają moje włosy w świetle naturalnym. Tutaj lepiej widać, że mają rozjaśnione niektóre pasma. Bardzo spodobała mi się taka forma, jednak mimo wszystko Joanna Reflex Blond też niszczy włosy...o czym przekonałam się po jakimś czasie. Ale efekt ładny.

Powyżej włosy przed myciem, po rozplątaniu koczka oraz z bliska :)

Moja aktualna pielęgnacja od kilku dni to szampony GlissKur Ultimate Repair oraz Color Protect (na chwilę, ponieważ muszę wykończyć miniaturki i różne próbki). Odżywka po każdym myciu Garnier Awokado i masło Karite. Co jakiś czas kremowanie Isaną Kakaową. Myć włosy jestem zmuszona niestety codziennie, ale staram się to ograniczać. 
Liczę na jakieś efekty za kilka tygodni, bo na razie są suche i szorstkie, końcówki się łamią, włosy wypadają i są słabe. Poczekamy zobaczymy.

Tymczasem zebrałam się też na ogarnięcie denka z paru miesięcy. Większość opakowań wyrzucałam, a na pomysł tego posta wpadłam kilka dni temu, gdy akurat kilka rzeczy się pokończyło.


1. BeBeauty żel-peeling oczyszczający - tanioszek z Biedronki, ale doskonały, recenzja niedługo, muszę zakupić ponownie
2. Isana pianka do golenia o zapachu brzoskwiniowym - świetny produkt, bardzo ułatwia życie i jest tani, już kolejne opakowanie jest
3. Dove Original dezodorant - hmm, zapach ma świetny, ale czy się spisuje... tak średnio
4. BingoSpa jedwabne serum do mycia włosów - na początku się nie polubiliśmy, ale przy drugim opakowaniu nawet mi się spodobało, recka TUTAJ
5. Timotei szampon Wymarzona objętość - taki średniak, co tu o nim pisać...
6. BeBeauty płyn micelarny - dzięki blogosferze go odkryłam... uwielbiam, w końcu znalazłam tanie i skuteczne rozwiązanie do demakijażu ;)
7. Under 20, 2w1 aktywny żel peeling myjący - miałam miniaturkę i jestem nim zachwycona, świetnie oczyszcza i  bardzo dobrze myje... chyba skuszę się na całość
8. Mooya maska+serum dla dłoni - recenzja niedługo, ale nie zachwyca, efekt krótkotrwały
9. MissSporty Studio Lash eyeliner - bardzo fajny, i baaardzo długo go miałam
10, 11, 12 - tusze do rzęs z Lovely i Wibo, które opisywałam TUTAJ. Pomarańczowa najlepsza.
13. Joanna Naturia color soczysta malina - jak mówiłam, efekt zniewalający, szczególnie na blond włosach, ale szybciutko schodzi ;/

Miałyście któryś z tych produktów? ;)

No to na dzisiaj tyle, lecę się uczyć ;*

Zobacz także:

19 komentarzy

  1. Włoski na zdjęciach prezentują się bardzo ładnie :) Zazdroszczę, że same od siebie są tak proste :)

    A co do zdenkowanych produktów, to Naturie do włosów uwielbiam, zwłaszcza Płomienną Iskrę :) Pianki do golenia również tej używam i zgadzam się z Twoją opinią - jest świetna. Tusze do rzęs również posiadam, a dla mnie z nich najlepszy jest ten XXL coś tam (niebieski) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie się prezentują twoje włoski ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo ładny kolorek włosów! Zastanawiam się czy swoich trochę nie przyciemnić :-)

    Brzoskwiniową piankę uwielbiam, a właśnie mi się skończyła :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz ekstra dlugie wlosy, tez sie wzielam za pielegnacje swoich wlosow chociaz mam nieco krotsze od twoich, zel-peeling nie moge w biedronce upolowac :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam piankę do golenia z Isany i całkiem fajnie się spisywała, natomiast micek z biedronki to mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow jak miło, że masz też tak długie włosy jak ja ale w innym kolorze :) piękne są

    OdpowiedzUsuń
  7. ale natrzaskałaś tych tuszy do rzęs :)
    a włosy masz cudne, najbardziej podoba mi sie kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obstawiam, że padłabym raczej ze śmiechu :D Mi i moim znajomym przez obserwowanie takich "kwiatków" zawsze uruchamiała się ta zła wyobraźnia... długopisy szły w ruch :D

    A ten warkocz jest troszkę podkręcony, bo delikatnie poluzowałam pasma :) Ale i tak nigdy nie był zbyt okazały :D
    ___________________

    Twoje włosy nie wyglądają na cienkie i bez objętości, wręcz przeciwnie! :) Śliczny masz kolor... i moją wymarzoną długość :) Same z siebie tak urosły, czy im trochę pomagałaś, np. wcierkami?:)

    Dziś przez moment trzymałam w koszyku tusz nr 11, ale ostatecznie znalazłam troszkę schowany tusz ten... no... jak mu tam... pump up?:D Ten żółty. Tyle dobrego o nim słyszałam, że teraz już nie mogłam się wymigać, musiałam go wziąć :D

    Mam dezodorant z Dove, tyle że z zieloną nakrętką. Właśnie go denkuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pomagałam nic :D jedyne co z nimi robiłam do niedawna to myłam zawijałam w ręcznik i kładłam się spać, a rano czesałam i tyle ;p

      Usuń
  9. z denka mam tylko micelka :) Jakie cienkie włosy, kochana ja mam połowę z Twoich, chciałabym takie :D Twoje włosy są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja nie przepadam za jedwabnym serum do włosów z BingoSpa - za bardzo plątało i nawet lekko przesuszało moje kłaki...

    A Twoje włosy bardzo mi się podobają - nie widać, aby były jakoś mniej gęste czy coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, plącze nieźle, ale nawet je polubiłam :D
      w sumie aż tak rzadkie nie są, ale końcówki teraz strasznie mi się połamały itd

      Usuń
  11. ale masz długie pięknie włosy! tfu tfu żeby nie zapeszyć :) chętnie poczytam takie posty włosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem bardzo ciekawa jak uzyskałaś taki kolor włosów na pierwszym zdjęciu? Ja aktualnie mam takie jak Ty w lutym i bardzo chciałabym uzyskać taki kolor jak na zdjęciu z listopada. Mam nadzieję, że odpiszesz mi jak najszybciej, bo kupiłam farbę "Londa Color Blend nr 17" i nie wiem co robić. Pomożesz mi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to Cię niestety zawiodę ;) zdjęcie z listopada to mój naturalny kolor jak wygląda na prawdę, tak jak i to z lutego, tylko wcześniej robione innym aparatem i w innych warunkach oświetlenia. jedynie widać jaśniejsze pasemka, od czasu do czasu używam Joanna Reflex Blond (taki w sprayu) by nieco ożywić włosy (w zimie ciemnieją).
      Także takie po prostu mam naturalne :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Długie masz te włosy ;). U mnie długość też niezła, ale niestety mam paskudne problemy z wypadaniem...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki