163 | Zielony brokatowy koszmarek: Tribal #15

by - 13:21

Witajcie. Koniec tygodnia to i nowy wpis. Miał pojawić się wczoraj, ale jak na złość cały dzień nie miałam internetu... Tylko w telefonie udało mi się złapać jakąś sieć. Teraz też u siebie nie mam połączenia, ale chwilowo nie ma brata, to korzystam z jego komputera ;p Nie będę się rozpisywać, bo czeka mnie jeszcze sporo rzeczy do zrobienia. Zapraszam na recenzję lakieru, który strasznie nie przypadł mi do gustu.

Lakier piaskowy Tribal Colour #15



Wybrałam go do testów ze sklepu internetowego z produktami do stylizacji paznokci i nie tylko, a mowa o Born Pretty Store. Na zdjęciach całkiem mi się spodobał, mięta z dodatkiem ciemnego glitteru... no i skusiło mnie to piaskowe wykończenie. Pomyślałam, czemu nie, mało mam zieleni w swoich zbiorach, może warto przetestować. Dobrze, że nic nie płaciłam, bo strasznie żałowałabym tych 4$.

Lakier umieszczony jest w całkiem ładnej butelce (15ml), bardzo przypominającej opakowania Orly z kolekcji Pixel Fx. Chwyt marketingowy zapewne. Pędzelek troszkę szerszy niż standardowo, wygodnie się nim operuje. 

Przejdźmy do właściwości... Po pierwsze, lakier okropnie śmierdzi! Nie jest to zapach typowy dla takich emalii, ten taki typowo lakierowy, strasznie mnie drażnił. Po drugie, do pełnego krycia potrzeba trzech warstw. Kolejną wadą jest czas schnięcia... Czekałam pół nocy, aż łaskawie zaschnie, nie doczekałam się, użyłam wysuszacza, ale to mało pomogło, bo i tak musiałam sporo czekać, aż ta cała glutowata masa się utwardzi. 

A skoro nie chciał wyschnąć, to też nie zauważyłam tutaj piaskowej faktury... Mimo naszpikowania mnóstwem drobinek, tekstury jakiejkolwiek brak! Po za tym sam kolor już zupełnie mi się nie spodobał... Jakoś na zdjęciach prezentował się o wiele lepiej. Jest to mięta ze srebrnymi oraz ciemno zielonymi drobinkami.


Chyba jedyną zaletą lakieru, jest łatwość nakładania. Przynajmniej z tym nie ma problemu. Jednak nie polecam. Ale jeżeli któraś z Was ma ochotę sama przekonać się o "świetności" tego lakieru, to możecie go kupić TUTAJ za 3.99$. Na szczęście mam też kod na 10% rabatu, który możecie wykorzystać przy zakupach w Born Pretty Store. Wystarczy wpisać przy zakupie: TVL91. W dodatku wysyłka jest darmowa na cały świat!

Przy użyciu tego lakieru zrobiłam też szybkie zdobienie na projekt Zmalowane Melodie u MixOfLife. Zdobienie na tydzień trzeci, gdzie szalały wszelkie brokaty, błysk i glam. jak widać nie poszalałam. Robione na szybko w dodatku ten zielony bubel nie dał mi się z niczym połączyć. Baza to marmurek Lemax, kropeczki to jakieś mało znaczące lakiery.

Lakier dostałam w ramach współpracy z Born Pretty Store. Fakt ten nie ma wpływu na moją recenzję.

Dzisiaj chyba tyle miałam Wam do powiedzenia. Zabieram się za pisanie post na kolejne dni. Pozdrawiam ;*

Zobacz także:

30 komentarzy

  1. wydaje mi się, że w piaskach BPS wszystko zależy od koloru. Jedne wysychają, inne praktycznie wcale. Ja mam set miniatur #11 i wszystkie wyschły i są piaskami, ale np u RedRouge set #15 też nie chciał schnąć :/ szkoda, że tak wymieszane są te lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogliby to jakoś poprawic czy coś... w każdym razie inne kolory np. niebieski spodobałby mi się nawet jako "nie" piasek, ale źle wybrałam :D

      Usuń
    2. Ja mam taki mroźny niebieski, numer 14 chyba i formuła w jego przypadku jak dla mnie spoko.. Schnie w przyzwoitym tempie, 2 warstwy dają ładne krycie.. Nie mam mu specjalnie nic do zarzucenia.. Może to faktycznie kwestia koloru..?

      Usuń
  2. szkoda ze bubel bo kolor prezentuje sie przyzwoicie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki kolor w secie i dokładnie takie same odczucia. Te ciemniejsze lakiery fajnie się sprawdzają i maja piaskową strukturę, ale te jasne są koszmarne. Fajny sposób na nie znalazła RedRoug, pokrywa je topcoatem, wyglądają cudnie takie żelki z nich się robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, też swojego topem pokryłam... ale i tak mi się nie podoba :D

      Usuń
  4. Kolorek ma całkiem fajny, tylko szkoda, że taki problematyczny ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że taki kłopotliwy potworek z niego bo jest całkiem ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda ten Tribal! Skąd ja znam lakiery, ktore mimo wysuszacza i tak nie wysychają;/

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor bardzo mi się podoba, ale strasznie nie lubię, gdy wysuszacz nie daje sobie rady z lakierem

    OdpowiedzUsuń
  8. te lakierki są kłopotliwe niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię wszelkie zielenie, tu efekt kojarzy mi się z jakimś peelingiem :D
    Szkoda, że ma sporo wad :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się nie podoba, nie lubię zielonych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor mi się podoba ale właśnie... co to za piasek bez faktury, szkoda że jest taki zepsuty bo bym go chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę to nie wygląda nawet jak piasek, nie mniej jednak wygląd zachwyca, szkoda, że jakość nie

    OdpowiedzUsuń
  13. w buteleczce wygląda całkiem przyjemnie, szkoda że to taki bubel...

    OdpowiedzUsuń
  14. na paznokciach wygląda zabójczo!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ale świetny jest ten lakier! Bardzo mi się podoba, jeszcze takiego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor mi się podoba, to że faktury piasku brak też mogłabym przeżyć. Ale to zasychanie (albo raczej niezasychanie) jest dla mnie nie do przejścia, więc podziękuję i nie skorzystam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak długo schnie to dla mnie już dyskwalifikacja, nie znoszę jak muszę długo czekać...

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że nieudany bo ma ciekawy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kolorek nie mój, ale efekt daje ciekawy :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorek jest przepiękny, ale skoro lakier tak długo wysycha to odpada, jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. uu faktycznie kiepsko, chociaż w buteleczce mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. w połączeniu z kropeczkami wygląda super, ale szkoda, że trzeba się tak męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie cierpię jak lakiery długo schną ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Mani piękne, a lakier kuszący :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki