147 | Walka z cellulitem według Eveline

by - 10:00

Witajcie kochani.
Na początku chciałam powiedzieć, że post z automatu, a ja pewnie siedzę gdzieś w szkolnej ławce i słucham ględzenia na temat nowego roku szkolnego... Który dla mnie niestety będzie mega trudny i strasznie boję się matury. Ale co zrobić, żyć trzeba.
Po za tym, zastanawiam się, czy znalazły by się chętne na metamorfozę swoich blogów? ;) Po kilku zrobionych szablonach i tym najnowszym dla Weroniki, pomyślałam, czy nie zająć się tym na większą skalę. Kiedyś otrzymałam pewną propozycję, ale ją odrzuciłam... W sumie nadal nie jestem pewna, czy starczy mi czasu i chęci na odmienienie Waszych blogów, ale chciałabym coś takiego rozpocząć i myślę, że już niebawem pojawi się na blogu takowa zakłada. Co Wy na to?

Dzisiaj mam dla Was kolejne trzy recenzje kosmetyków Eveline Cosmetics, które miałam możliwość testować dzięki Bangla.pl i Klub Kejt. Wszystkie są "mazidłami" do ciała i w jakiś sposób powinny pomagać w walce z cellulitem i ujędrniać naszą skórę, a czy tak się stało? zapraszam do czytania.

Spa! Professional, kwiat lotosu - Nawilżająco-ujędrniający balsam dla skóry suchej



Od producenta:


Skład:

Cena i dostępność: ok. 10zł / 350ml; dostępny zapewne w wielu drogeriach

Moja opinia: Balsam umieszczony jest w ładnym i praktycznym opakowaniu, posiada wygodną pompkę, która jest blokowana. Produkt nie był stosowany na zwierzętach.
Sam balsam ma biały kolor i konsystencję typową dla takich produktów, bardziej w stronę rzadkiej. Zapach przyjemny, nie nachalny, na skórze pachnie bardzo ładnie i utrzymuje się długi czas. Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy już malutka ilość, by go dokładnie rozprowadzić.

Po użyciu można zauważyć mocne wygładzenie i zmiękczenie skóry, nawilżenie. Efekt utrzymuje się długi czas. Balsam bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia dziwnego filmu. Mimo dosyć regularnego stosowanie nie zauważyłam ujędrnienia i wymodelowania sylwetki, ale to raczej nie do spełnienia. Bardzo pomaga przy suchej skórze, radzi sobie z łuszczeniem np. po opalaniu i w dodatku doskonale chłodzi.

Niestety w składzie posiada olej mineralny, który może zapychać i przyczyniać się do powstawania krostek. Co dla skóry tłustej/mieszanej jest dosyć dużą wadą.
Ocena: 5/6pkt

***

Teraz dwa produkty z jednej serii, które stosowałam na uda, biodra i pośladki w celu zmniejszenia cellulitu. Stosowałam je dosyć regularnie przez trochę ponad miesiąc i przez pierwsze tygodnie wspomagając kurację codzienną jazdą na rowerze.

Slim Extreme 4D, złoty peeling-masaż drenujący


Od producenta:


Skład:Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates/C10-30 Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Cocamide DEA, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Caffeine, Glycerin, Butylene Glycol, Paullinia Cupana Seed Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Urea, Poliquaternium-7, Hyaluronic Acid, Gold, Xanthan Gum, Carrageenan (Chondrus Crispus), Glucose, Panthenol, Allantoin, Methylchloroisothiasolinine, Methylisothiasolinon, Parfum, Mica, Cl 77491, Cl 77492

Cena i dostępność: ok. 15zł / 250ml; lepsze drogerie

Moja opinia: Produkt umieszczony jest w bardzo ładnej, złotej tubie (250ml) z zamknięciem na "klik". Produkt ma dosyć gęstą i zbitą konsystencję, jest przezroczysty z mnóstwem złotych drobinek i większych grudek. Przypomina galaretkę. Zapach na początku nie zachwyca, jednak podczas masażu staje się bardziej przyjemny. Produkt jest dosyć wydajny, mimo gęstej konsystencji.


Stosowałam go co drugi dzień. Na cuda nie liczyłam, bo to tylko peeling. Po tym czasie nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu, ale wydaje mi się, że cellulit jest nieco mniej widoczny, a skóra bardziej jędrna i sprężysta. Peeling nie należy do tych bardzo ostrych, ale masaż z jego użyciem to przyjemność. Świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem, skóra staje się gładka i miła w dotyku. Doskonale pobudza krążenie i wraz z serum z tej serii - świetnie chłodzi.

Ogólnie cudów nie sprawi, ale stosowany dosyć regularnie i wspomagany innymi kosmetykami oraz ćwiczeniami może przynieść jakieś efekty ;)
Ocena: 4,5/6pkt

Slim Extreme 4D, złote serum wyszczuplająco modelujące


Od producenta:

Skład:Aqua, Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Polyacrylate, Paraffinum Liquidum, Trideceth-6, Hyaluronic Acid, Caffeine, Cyperus Esculentus Tuber Extract, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Betaine, Gold, Menthol, Polisilicone-11, Laureth-12, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Allantoin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiasolinone, Methylsothiasolinon, Parfum, Mica, Cl 77491, Cl 77492.


Cena i dostępność: ok. 20zł / 250ml; lepsze drogerie

Moja opinia: Opakowanie identyczne jak w peelingu. Serum ma biały kolor i zawiera w sobie mnóstwo drobinek złota, które po rozsmarowaniu pozostają na skórze. Nie są duże i dają bardzo subtelny efekt, ładnie podkreślają opaleniznę. Zapach zdecydowanie mentolowy, ale ze słodką nutką, pozostaje na skórze. Produkt jest wydajny, szybciutko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu, tylko delikatną złotą poświatę ;) 

Serum to stosowałam raz dziennie wraz z peelingiem z tej samej serii. Jakie są efekty... a no cudów nie ma. Zresztą nawet na takie nie liczyłam, ale zawiodłam się na tym produkcie, głównie przez to, że mocno wysusza. Skóra zamiast być nawilżona jest przesuszona. Jednak po za tym bardzo dobrze wygładza, cudownie chłodzi i ujędrnia. Efekty niewielkie zauważyłam, zapewne jest to wynik stosowania całej kuracji. Cellulit jest nieco mniej widoczny, skóra jędrniejsza i elastyczna.

Najbardziej spodobał mi się efekt chłodzenia. W gorące letnie wieczory to było zbawienie dla skóry. Sprawia, że robiło mi się aż zimno, a skóra przyjemnie mrowiła.

Serum ogólnie nie jest złe, tak jak wyżej: w połączeniu z innymi kosmetykami z tej serii oraz np. ćwiczeniami może dobrze zadziałać.
Ocena: 4,5/6pkt

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.


Miałyście, macie, używacie? I co powiecie to tych metamorfozach? Liczę na szczere wypowiedzi. Pozdrawiam ;*

Zobacz także:

18 komentarzy

  1. bardzo lubię Eveline, więc chętnie wypróbowałabym tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię balsamy i wszelkie mazidła z Eveline, ale tych jeszcze nie maiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię produkty Eveline z tej serii :) Fajnie ujędrniają skórę, a dodatkowo przy ćwiczeniach pewnie działa jeszcze lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do mazideł nie miałam ani jednego, mimo iż lubię Eveline. Natomiast bangla mnie zawiodła, więc nie biorę udziału w jej rozdaniach, ale ja nie o tym.

    Co do metamorfozy, kurczę fajnie by było. Tzn osobiście ja chciałabym, aby ktoś mi albo podpowiedział, albo się zaopiekował moim blogiem, bo ja mam dwie lewe ręce i nawet do końca nie wiem co bym chciała. Poza tym mnie nie stać na żadne szablony. Ale jakby co, to chętna jestem *wyciąga rękę w górę*

    Buziaczki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat nie z rozdania, a ja banglę uwielbiam ;) a co do szablonu to jak powstanie zakładka, wszystko ładnie tam opiszę i wtedy pomyślimy ;)

      Usuń
  5. do kosmetyków tej marki mam mieszane uczucia ;) Lubię ich serie 3 i 4D, ale pozostała pielęgnacja jest szczerzez mówiąc średniawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, dziękuję! :)

    Gwarantuję Ci, że to tylko wygląda tak kosmicznie, a wcale nie jest trudne :) Ja też łapałam się za głowę jak widziałam ten tutorial, ale kilka razy cofnęłam, żeby od początku zobaczyć demonstrację, lusterko do łapy i okazało się, że nie sprawia to większego problemu :) Wiadomo, za pierwszym razem nie wyjdzie idealnie (a czasem i nawet za drugim i trzecim :D), ale potem będziesz już kręcić z automatu :)

    Klasa maturalna... i ciągłe pieprzenie, żeby pisać prezentację od wakacji :D Ja napisałam dzień przed ustną i zdałam (miałam wcześniej tylko rozpisaną bibliografię) XD

    Niepotrzebne było to całe straszenie, nauczycielom chodzi chyba tylko o efekt psychologiczny, szkoda tylko, że to przynosi więcej szkody niż pożytku, bo generują niepotrzebny stres :) Jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem to zdasz, a każdy Twój wysiłek przełoży się tylko na polepszenie wyniku :)

    Z szablonami próbuj! :D Masz fajne pomysły, szablony miłe dla oka! :)

    A co do kosmetyków to nie miałam nic poza kremem do łap i ostatnio bardzo fajnego kremu BB :) W tym peelingu nie pasowałyby mi złote drobinki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to serum z Eveline! Jest idealne na letnią porę - kosmetyk tak cudownie chłodzi ciało... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się spodobał Kwiat Lotosu, mega lekki balsamik:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam żadnego z nich, ale kiedyś testowałam balsam Eveline i byłam zadowolona z nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z serum nie bardzo się polubiłam, denerwuje mnie ta złota poświata którą zostawia...

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Peelingiem i serum się polubiłam, chociaż na cuda nie ma co liczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazwyczaj lubię produkty tej firmy antycellulitowe i wyszczuplające, choć tych jeszcze nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ogólnie bardzo lubię wszystkie produkty Eveline, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo polubiłam peeling, :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki