132 | Kremy do rąk z Isany

by - 19:48

Na dzisiaj temat mniej paznokciowy, a bardziej pielęgnacyjny, chociaż również nieznacznie z paznokciami się wiąże. Zwięzłe porównanie dwóch kremów dostępnych w Rossmannie. Kiedyś moje dłonie widziały krem "raz na ruski rok"... Po zakupie pierwszego i zajęciu się skórkami, krem muszę mieść w zasięgu ręki, by zawsze móc go użyć. Polecam każdemu :D Zaczynamy:

Krem do rąk z 5% mocznikiem, Isana


Od producenta:

Skład:

Cena i dostępność: ok. 5 zł / 100ml; często dostępny na promocji w Rossmannie; u mnie bardzo trudno było go dostać
Moja opinia: Krem w wygodnej tubce, nadaje się np. do torebki. Design prosty i minimalistyczny, ale wiadomo o co chodzi. Zamknięcie na "klik", raczej nie powinno się otworzyć samo. Niestety gdy krem się kończy, dosyć trudno jest go wydobyć i należy rozciąć tubkę.
Krem jest biały, dosyć gęsty, dobrze rozprowadza się na dłoniach i nie potrzeba go wiele. Wydaje się "ciężki" i odpowiedni bardziej na noc, ale to tylko złudzenie, gdyż równie dobrze spisuje się w dzień. Wchłania się szybko, już po 3 minutach można wszystko robić, a na dłoniach pozostaje tylko aksamitna, nawet przyjemna warstwa. Natomiast po 8-10 minutach dłonie są super nawilżone bez żadnego denerwującego filmu. Skóra staje się gładziutka, nawilżona i miła w dotyku, dłonie dodatkowo bardzo ładnie pachną - delikatnie i przyjemnie. Wszystko dzięki fajnemu składowi: już na drugim miejscu olej sojowy, dalej działający cuda mocznik, zawarte jest też masło shea, wosk pszczeli oraz panthenol i glicerynę. 
Jak dla mnie krem bardzo fajny, zdecydowanie pomógł mi w walce z suchą skórą dłoni i zadzierającymi się skórkami. Lubię stosować go grubą warstwą na noc, rano dłonie są fantastycznie nawilżone i miękkie.
Ocena: 6/6 pkt

Krem do rąk z kwiatem pomarańczy, Isana


Od producenta:

Skład:

Cena i dostępność: edycja limitowana, ok. 5 zł / 100ml; często dostępny na promocjach w Rossmannie
Moja opinia: Opakowanie tak jak i w czerwonym bracie, opisane powyżej. Konsystencja dużo rzadsza i lejąca, ale nie spływa z dłoni. Krem ma dziwny zapach, nie wiem jak pachnie kwiat pomarańczy, ale zawiodłam się na zapachu, bo jak dla mnie jest on zbyt sztuczny. Niby ma lżejszą konsystencję niż poprzednik, ale wchłania się dłużej i pozostawia klejącą warstwę... Strasznie to denerwujące i po jego użyciu od razu mam ochotę umyć dłonie. Po jakimś czasie ta warstwa znika, no ale i tak na minus. 
Czy dobrze nawilża... Hmm, jakoś nie mogę się zdecydować. Niby coś tam nawilża, ale nie tak jak myślałam. Nadaje się dla mniej wymagających dłoni.
Jednym słowem nie zachwycił mnie i przy bracie z mocznikiem wypadł blado... i to bardzo. Nie kupię więcej, za to na ten powyżej skuszę się jak tylko mi się skończy.
Ocena: 3/6 pkt

Kiedyś stosowałam również balsam do rąk i paznokci z aloesem, już o nim pisałam, a jego recenzję znajdziecie >>TUTAJ<<

Każdemu polecam rozpoczęcie kremowania dłoni, taki mały szczegół niby, a na prawdę pomaga. Coś o tym wiem ;D 
Tyle na dzisiaj. Pozdrawiam ;*

Zobacz także:

23 komentarzy

  1. Tych rodzai akurat nie miałam, ale miałam z kakao i jak na taką niską cenę był dość dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten czerwony i ten z aloesem. Kwiatu pomarańczy nigdy nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten krem z mocznikiem i bardzo sobie go chwalę

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ten z kwiatem pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. co tam krem, jakie masz cudowne paznokcie tutaj! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja bym chciała zobaczyć twoje pazurki;p

    zapraszam serdecznie na moje rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/06/lato-przyjdz-rozdanie-bluzeczkowe.html
    przywołujemy lato

    OdpowiedzUsuń
  7. kusi mnie ten krem z mocznikiem, ale caly czas przybywają mi nowości i nie mam kiedy go kupic

    OdpowiedzUsuń
  8. Również używam obecnie wersję z mocznikiem i jestem zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zainteresowałaś mnie tymi kremikami i mam ochotę je wypróbować, ja też lubię często nawilżać łapki - w tym momencie mam otwartych 7 kremów (każdy o innym zapachu, działaniu, konsystencji) i używam sobie ich naprzemiennie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten z mocznikiem to mój hit, a pomarańczowy czeka na swoją kolej, a kilka ich ma przed sobą, ale kupiłam ze względu na edycję limitowaną, żeby mi tak przez przypadek nie wykupili wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem uzależniona od wszelkich smarowideł do dłoni, choć tych z Isany jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam tego kremu z zapachu kwiatu pomarańczy. Byłam z niego zadowolona, ale nie uważam, aby był dobry dla suchych dłoni. Jest to taki lekki kremik, ale bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten krem z mocznikiem używam i bardzo lubię, jest idealny do zadań specjalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po tylu pozytywnych opiniach miałam ochotę na ten z mocznikiem, lecz przekonałam się, że nie ma to jak zwykła apteczna maść półtłusta ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam 3 kremy do rąk z Isany i każdy z nich sprawdził się u mnie inaczej. Najgorszy był oliwkowy ( kiepskie działanie, a do tego wręcz śmierdział ;/ ), a najlepszy okazał się ten z mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam czerwony i isana med. Czerwony zdecydowanie wygrywa z kazdym. Miałam tez oliwkowy i prawde mowiac kazdy przegrywa z czerwonym. Nie bede kupowala zadnych innych poza tymi dwoma ktore świetnie sprawdzaja sie na moich dłoniach. Isana med w rekawiczki na noc (swietnie nawilza) a czerwona na dzien:)) Cuuuudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mi się pokończą, to ten isana med wypróbuje ;]

      Usuń
  17. Ja mam krem z aloesem Isany i nie jestem zadowolona. Przez jesień zużyję ten krem, ale na zimę zdecydowanie kupię sobie mocniej nawilżający, np. Nivea, Neutrogena. ;) Może kiedyś skuszę się na ten krem z mocznikiem.
    PS. Zapraszam do mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo... tak się składa, że akurat niedługo będzie mi się kończył mój lidlowy krem... ]:->

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie nie potrafię nigdzie dorwać tej czerwonej Isany :( Teraz używam avonowego z minerałami z morza martwego i w sumie całkiem fajny, tylko cena w porównaniu do isanowego bardziej odstrasza ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki