114 | Maseczka nawilżająca Hydro-Repair, Efektima

Witajcie ;)
Jak to ostatnio bywa, dzisiaj znowu zmokłam... pogoda znakomita -.-' Wczoraj miałam "basen" na podwórku i Wisłę za ogrodzeniem. Jednym słowem tak lało, że już dawno nie widziałam, czegoś podobnego. Cieszę się, że nie mieszkam blisko rzeki.
Dzisiaj dla odmiany nie będzie o paznokciach. Za to mam dla Was recenzję maseczki, którą otrzymałam do testów dzięki Klub Kejt i Bangla.pl. Przez pomyłkę dostałam dwie sztuki, obie testowała mama.

Maseczka Hydro-Repair, doskonałe nawilżenie, Efektima
















Od producenta i skład:



Cena i dostępność: nie wiem zupełnie gdzie i za ile można dostać te maseczki
Opinia mamy: Maseczka jest umieszczona w ładnej saszetce, widnieją na niej wszystkie potrzebne informacje oraz skład. Po otworzeniu poczułam ładny, egzotyczny zapach. Maska ma biały kolor i kremową konsystencję. Dobrze się ją nakłada, jedynie może wchodzić "pod paznokcie", ale to raczej minus posiadania długich pazurków. Ilość wystarczająca na twarz. 
Po nałożeniu trzyma się ją ok 20 minut. W trakcie nie czuć nic specjalnego, oprócz lekkiego chłodu. Maseczka sama wchłania się w skórę, a resztę należy wytrzeć chusteczką, niestety to dosyć niewygodne, bo produkt się roluje. Dlatego ja ją zmyłam, ciepłą, bieżącą wodą.
Po zmyciu, skóra jest świeża i wygląda bardzo promiennie. Jest lekko napięta, ale jest to miłe uczucie. Nawilżenie zachwyca, jest wystarczające dla bardzo suchej skóry. Nie zauważyłam też, żadnych efektów ubocznych, typu zapychanie czy powstanie wyprysków/uczulenia. Zapach pozostaje na skórze.
Podsumowując: Maseczka dobra dla niezbyt wymagającej cery, na pewno nie dla tłustej, bo obawiam się, że może zapychać. Odpowiednia, jak chcemy chwilę relaksu, a nie mamy co nałożyć na twarz ;p
Ocena: 5/6 pkt


Recenzje innych maseczek z tej serii, możecie zobaczyć TUTAJ.

Produkty do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.


Na dzisiaj tyle. Krótko i na temat, bo "Zbrodnia i kara" czeka ;)
Pozdrawiam.

13 komentarzy:

  1. Fajna konsystencja tych maseczek...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się, szczególnie ananasowa;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jak zapach pozostaje na skórze, podoba mi się ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "lekki chłód" - na tą porę roku brzmi rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie mam czasu na takie maseczki :<

    OdpowiedzUsuń
  6. ta jeszcze czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię niektóre z tych maseczek :) najlepsza z błotkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam różne maseczki więc te też mnie ciekawią :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko używam maseczki, a tych w ogóle nie znam. Piękny nagłówek bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.