98 | Lakier Simple Beauty #157

Cześć ;)
Dzisiaj odbył się festiwal kolorów o którym kiedyś Wam wspominałam. Było super, mimo, że wiele zadeklarowanych osób nie przyszło i z ponad 200 było ok. 30. Ale to dla nas nie problem i było po prostu więcej proszku dla nas :D Właśnie... proszek to była robota, mieliśmy sami zrobić z mąki ziemniaczanej i barwników. Zrobiłam fioletowy i zielony, ale mało wyszło, bo niestety nie całość wyschła ;/ Mimo wszystko zabawa była przednia. Jeszcze mam mąkę we włosach.
Skoro o festiwalu mowa, to niedawno zmalowałam coś, tym razem nie na paznokciach ;) Nowy rysunek wędruje do zakładki Digital Painting. Wiele niedoskonałości, ale w sumie dodaje mu to uroku.


Dzisiejszy post jest skromny, bo mam do krótkiego zrecenzowania tylko jeden lakier. Jest to:

Simple Beauty #157


Zazwyczaj nie maluję paznokci na czerwono, jakoś nie lubię tego koloru i mimo że mam wiele takich lakierów w kolekcji, to używam ich na prawdę sporadycznie lub do zdobień. Ten lakier dostałam do testów od Simple Beauty w ramach współpracy.

W zwyczajnej buteleczce jest 11ml lakieru, pędzelek klasyczny, cienki - bardzo wygodnie się nim operuje i łatwo maluje paznokcie. Lakier ma dosyć rzadką konsystencję, ale nie rozlewa się na skórki. 
Jest to klasyczna czerwień o kremowo-żelowym wykończeniu. Podobno to też mat, jak pisze producent, ale matowego wykończenia ja tutaj na pewno nie widzę, natomiast pięknie się błyszczy. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Wydawało mi się, że schnie szybko, ale mimo że był "suchy" to obudziłam się rano z odciśniętą pościelą... Zdarł się też nieco na końcówkach. Na razie się trzyma, ale nie lubię czerwieni, toteż zaraz go zmywam i maluję coś na kolejne tygodnie projektów ;)
W realu kolor ciemniejszy, nieco bardziej zgaszony.


Na ostatnim zdjęciu zdobienie, które zrobiłam kiedyś mamie. Baza to właśnie ten lakier.

Możecie go kupić TUTAJ za ok. 5,70zł lub w małych osiedlowych drogeriach.

Lakier dostałam w ramach testów od firmy Simple Beauty. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię i jest ona zupełnie indywidualna.


To tyle. Pozdrawiam i pozytywną nutę ślę na koniec.


Thank you ;*

17 komentarzy:

  1. JA lubię czerwień ;)

    Taki festiwal to musi być fajna rzecz ")

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwień to mój ukochany kolor na pazurkach.... Niestety moje biedne pazurki mocno ucierpiały po remoncie...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, to teraz regeneracja i znów będą jak nowe ;]

      Usuń
  3. rysunek wyszedł Ci świetnie!!!
    paznokcie bardzo eleganckie, nawet... trochę zmysłowe, dzięki tej czerwieni :)

    masz jakieś zdjęcia z festiwalu?
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :)

      zdjeć nie mam, ale będzie filmik. Na pewno pokażę jak już dostanę ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się ten Twój rysunek :) A ta czerwień bardzo zmysłowa i bardzo kobieca...podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten lakier i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ty zdolna jesteś - rysunek wow...cudowny! :) A czerwień bardzo zmysłowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładny ten czerwony :) mam podobny z flormara

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie podoba mi się ten rysunek. Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten rysunek jest boski! Wow! ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna czerwień i cudne zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czerwień to mój ulubiony odcień na paznokciach. Zdecydowanie mega kobiecy! Ta czerwień jest wręcz idealna :D A jeśli chodzi o zdobienie- z daleka myślałam, że to kwiatki- i dzięki Tobie mam pomysł na kolejne mani :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.