87 | Farba do włosów Londa Color Blend: Platynowy Blond #19

by - 01:41

Witam ;)
Trochę późną porą, mam dla Was szybki post. Miałam dodać kolejne paznokcie na projekt, ale nie mam pomysłu, miałam napisać recenzję kilku rzeczy - ale teraz mi się nie chce i wyłączyło się myślenie. A że coś dodać muszę, żeby postoju na blogu nie było, to wrzucam króciutką recenzję farby do włosów, do której zbierałam się już długi czas.
Od czasu do czasu, farbuję włosy mojej ciotce. Zawsze jest to ta sama farba i ten sam kolor:

Londa Color Blend Technology - #19 Platynowy Blond




Od producenta: "Trwała farba w kremie Color Blend 19 Platynowy Blond o specjalnej, wielotonowej recepturze opartej na innowacyjnej technologii Color Blend, która zapewnia odpowiedni poziom multitonowości koloru, łącząc w jednej farbie trzy różne pigmenty. Ponadto farba efektywnie pokrywa siwe włosy i utrzymuje się na nich nawet do 8 tygodni. Dołączona do farby odżywka Ochrona Koloru tworzy na powierzchni włosa wodoodporną warstwę, zapobiegając wypłukiwaniu się koloru. Włosy zyskują wielotonową, głęboką barwę, intensywny i lśniący połysk oraz świeży i naturalny wygląd. Zalecany czas farbowania wynosi 30 minut. W opakowaniu znajduje się: krem koloryzujący 50 ml, emulsja aktywująca w tubie 50 ml, odżywka do włosów 10 ml, ulotka informacyjna i rękawiczki ochronne."


Cena: 10-15zł (zależy gdzie)
Moja opinia: (chociaż wcale nie moja, a cioci) Farby tej używa od bardzo dawna i właśnie ona okazała się idealna - pod względem koloru, trwałości oraz koloryzacji. Przy malowaniu (nie owijajmy w bawełnę) strasznie śmierdzi. Jest to zapach dużo bardziej wyczuwalny, niż w farbach Joanny o których już kilka razy pisałam. Jednak da się go wytrzymać, jak mamy dobre wietrzenie.
Przy recenzjach poprzednich farb pisałam Wam jak ją rozrabiam itd., zresztą myślę, że każdy to chyba wie. Dlatego tutaj się nie rozpisuję.
Co do nakładania to ja robię to zawsze starą szczoteczką do zębów. Ta farba jest dosyć gęsta i trudniej rozprowadza się na włosach, niż produkty Joanny, ale dzięki temu lepiej się trzyma i nie spływa. Ilość zawarta w opakowaniu starcza na włosy (fryzura bob) chyba do ramion, ale ciotka ma je bardzo gęste i grube, dlatego to się może u Was zmienić. 
Po nałożeniu, farbę na włosach trzymałyśmy ok. 40 minut. Ciemne odrosty doskonale się rozjaśniły i niemal nie różnią się od pozostałych włosów. Natomiast końcówki zostały jeszcze bardziej rozjaśnione, dzięki temu powstał delikatny efekt ombre. Całość nabrała wielo-tonowego odcieniu blond, chociaż nie powiedziałabym, że jest to platyna...  Nie ma żółtych refleksów, ale kolor niestety szybko się ociepla.
Włosy po koloryzacji są nieco wysuszone, ale odżywka dołączona do opakowania, nie dość, że ślicznie pachnie to świetnie wygładza włosy i sprawia, że są bardzo miękkie.
Co tu dużo pisać, farba dobra, ładny odcień, nie jest to sztuczny, "płaski' blond. Polecam ;) 

Co do koloru na zdjęciach, to były robione z lampą błyskową, dlatego są bardziej żółte niż powinny ;/

 ***
Na teraz to tyle, następny post z zaległymi paznokciami do projektu może w poniedziałek... ale nie jestem pewna, bo przez trzy dni mam tyle sprawdzianów i kartkówek co czasami nie mam przez cały miesiąc.  Mam też sporo rzeczy do zrecenzowania, więc spodziewajcie się trochę mnie zdobień w najbliższym czasie. Pozdrawiam ;*

Zobacz także:

13 komentarzy

  1. Bardzo fajny kolorek ;) nawet z lampą błyskową nie wygląda tak bardzo żółto ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie zakrywa odrosty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolor uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie zakrył odrosty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raz farbowałam włosy Londą, całkiem całkiem:) Ale tutaj na zdjęciu opakowania widac, że ten kolor nie bardzo platynowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przejrzałam parę dobrych stron Twojego bloga i pozwolę sobie na komentarz. Nie odbieraj tego jako atak, a jako radę na przyszłość.

    Masz dość pokaźną kolekcję lakierów, bardzo ładne, długie paznokcie i naprawdę bardzo ciekawe pomysły na ich wystylizowanie, ale nie masz wogóle poczucia estetyki w tej kwestii.

    W większości skórki są zalane, wzorki hmm... widać że próbujesz ale jeszcze długa droga przed Tobą. Poza tym na niektórych zdjęciach zauważyłam jakieś dziury, zagłębienia w lakierze (na pomalowanym już paznokciu), jakieś domalowania.

    Ja rozumiem że nie zawsze wszystko wychodzi idealnie, ale przed zrobieniem zdjęć i pochwaleniem się nimi na blogu, mogłabyś usunąć lakier ze skórek i wału okołopaznokciowego za pomocą patyczka kosmetycznego nasączonego zmywaczem, czyż nie? O ile lepiej dłoń i paznokcie będą się prezentować.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za szczerą opinię, oczywiście liczę się z nią i postaram się lepiej.
      nigdy nie mówiłam, że robię idealne zdobienia, jestem tylko amatorką, jak mam chwilę czasu to się bawię lakierami.
      a co do skórek to juz wiele razy wspominałam, że mam z nimi problem i bloga założyłam głownie po to by głupiego nawyku się pozbyć. a regeneracja nie przechodzi ekspresowo.

      co do "dziur, domalowań" to nie przypominam sobie... i nie zauważyłam, ale mniejsza o to.

      skórki czyszczę, staram się przynajmniej, nie zawsze o tym pamiętam, ale zazwyczaj wszystko jest ok.

      Również pozdrawiam i dzięki za szczery komentarz. Szkoda, że się nie podpisałaś ;/

      Usuń
    2. Nie podpisałam się bo nie miałoby to żadnego znaczenia, gdyż trafiłam tu przypadkiem, nie znam Cię, ani nie posiadam konta by móc z niego skomentować.

      Usuń
  7. Używałam kiedyś farby Londa (cos z odcienia brązów) i byłam pozytywnie zaskoczona, bo farba spisała się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki