72 | Lakierowa kolekcja cz. VIII róże + swatche i inne pierdółki


Siemka ;) Dzisiaj w świetnym humorze, oficjalnie rozpoczynam ferie! Mam kilka planów do zrealizowania, a czy to wyjdzie, to się okaże. 
Tym entuzjastycznym akcentem zaczynam dosyć długi wpis. Pojawi się kilka swatchy Sally Hansen, zobaczycie co mi się podoba, a co nie w pewnej drogerii... Na pewno jest dużo zdjęć, które polecam powiększać.
...ale na początek (jak zwykle spóźniona, przepraszam) kolejna część lakierowej kolekcji.

VIII część - lakiery różowe


Jest ich dosyć sporo, w porównaniu do innych kolorów z moich zbiorów. Jedne są mniej inne bardziej  różowe, jednak zdecydowanie nie są to moje odcienie... Nie lubię różu i na paznokciach mam go bardzo rzadko, chyba że w wersji "przydymionej" lub odcieniu fuksji. Z lakierów tych korzysta głównie moja mama. Szczególnie w lecie lubi neonowy lakier od Safari, fajnie pasuje do opalenizny.


1. RZ Young Express Colour nr 11 Galaxy Pink
2. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear nr 12 Violet Sparks
3. Inglot nr 123
4. Soraya 86


5. Sally Hansen Advanced Hard as Nails with Nylon + Retinol nr 20 Delicate Orchid Frost
6. Eveline Cosmetics Happy Colours nr 494
7. Cristhine Color&Shine nr 49
8. Lemax Colour Shine Holographic (brak nr)


9. Cristhine Color&Shine (brak nr)
10. Editt Cosmetics Classie Fashion (brak nr)
11. Quiz Safari Trendy Colour! Pink
12. Miss Sporty Clubbing Colours Quick Dry nr 302

***

Kilka dni temu odebrałam z poczty paczuszkę, na którą już się trochę wyczekałam. Jest to nagroda w konkursie z drogerią Nocanka.pl na blogu http://pati-kosmetyczkamlodejmamy.blogspot.com/. Wszystko ładnie pięknie, ale na lakierach się zawiodłam... Bardzo ciemny granat (prawie czerń) okazała się być jaśniejszy granatem, a uroczy fiolet - przybrudzoną śliwką. Zdjęcia na stronie pokazywały zupełnie inny efekt. Co prawda nic za to nie płaciłam, ale  mimo wszystko zniechęcenie zostało. Jednak z reszty jestem zadowolona.
Druga paczuszka to 5 maseczek Acne Killer, które dostałam w ramach współpracy z Lux-Style.pl. Już nie mogę doczekać się przetestowania, bo podobno jest świetna.

Skoro już o drogerii Nocanka mówię, to pokażę Wam swatche flejków, które jakiś czas temu dostałam w ramach współpracy oraz ten "nie czarny granat", z nagrody.

Sally Hansen Complete Salon Manicure: Hidden Treasure


Glassfleckowy lakier, w naszym lakierowym środowisku zwany: flejksami, chciałam mieć już od bardzo dawna. Strasznie podoba mi się efekt, który dzięki takiemu lakierowi można uzyskać. Nadarzyła się taka okazja, więc nie wahałam się długo i do testów wybrałam właśnie Hidden Treasure.

jasny to Golden Rose Paris nr 13 (pisałam TUTAJ),
a ciemniejszy to Golden Rose Classics mini nr 178 (pisałam TUTAJ)
Lakiery Sally Hansen znane są ze swoich właściwości oraz dobrej trwałości. Complete Salon Manicure to:
"Lakier do paznokci 5w1. W jednej buteleczce firma Sally Hansen stworzyła kombinację pięciu preparatów: bazy, utwardzacza, odżywki wzmacniającej, lakieru i utrwalacza.
Lakier stymuluje wzrost paznokcia i nadaje mu idealny kolor, o trwałości do 10 dni. Zawiera technologię `Vital Care` nawilżającą płytkę paznokcia przez co jest ona bardziej elastyczna i odporna na łamanie. Dostępny w 42 odcieniach."
Co prawda flejków używam jako lakier nawierzchniowy, solo raczej się nie sprawdzają. Dlatego o właściwościach stymulujących wzrost itd. się nie wypowiem. Zresztą w ogóle ciężko powiedzieć coś na ten temat, bo musiałabym się ograniczyć w malowaniu do lakierów tej serii.
naturalne światło
Lakier jest w ślicznej, bardzo eleganckiej buteleczce 14,7ml. W drogerii kosztuje ok. 13zł. Pędzelek ma szeroki, skośnie ścięty... i tu oczywiście trafił mi się jakiś "wygryziony". Zdecydowanie wolę pędzelki wąskie, ale ten też nie jest zły i w takim lakierze jakoś daje radę, natomiast w granacie, o którym poczytacie niżej, już niekoniecznie. Emalia dobrze się rozprowadza, szybko wysycha, już jedna warstwa daje świetny efekt.
z lampą błyskową, przepraszam za upieprzone skórki, ale było późno ;D
Co do wyglądu, to są to drobne "blaszki", które pięknie odbijają światło mieniąc się na różne kolory, z przewagą zieleni, czerwieni i koloru żółtego oraz wszystkich ich odcieni - w zależności od światła. Najlepiej prezentują się na ciemnym lakierze. Hmm i to by było tyle o nim. Bardzo go polubiłam.

Ten produkt dostałam za darmo do testów od drogerii internetowej Nocanka.pl, ale fakt ten, w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię o nim.

Sally Hansen Complete Salon Manicure: Petrol


Ta sama kolekcja co flejki, więc reszta też podobna. Wiadomo, ta sama butelka, podobna cena, te same właściwości... Oczywiście tutaj pędzelek jest jeszcze bardziej "wygryziony" i niestety sprawia to trochę trudności w malowaniu, ale da się przeżyć.
Co do koloru, to na zdjęciach drogeryjnych wydawał się bardziej czarny, cóż, jest bardziej granatowy, ale też całkiem fajnie wygląda. 
Idealny krem, do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw, dosyć szybko wysycha, ale szybko się "rysuje". Zawiodłam się trwałością, mam go na paznokciach trzeci dzień i już wygląda niezbyt ładnie, natomiast już pod koniec pierwszego dnia pojawiły się wytarte końcówki (co widać na zdjęciach), mimo że nic zbyt wymagającego używania rąk/paznokci nie robiłam. Jednak sprawę powinien załatwić top coat, którego w tym przypadku nie użyłam.
Kolor to ciemny, ciemny granat, chociaż przy świetle wydawał się nawet ciemno zielony.

Ufff, w końcu skończyłam, w tym poście każdy znajdzie coś dla siebie ;D Jeżeli nie chciało Wam się czytać, to może chociaż pooglądałyście zdjęcia ;)
Czekam na jakieś fajne komentarze, bo ostatnio bardzo jest mi miło, jak wchodzę na bloga i pod notką widzę kilkanaście miłych wpisów. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny, że się udzielacie ;**

Pozdrawiam gorąco. Bless.

18 komentarzy:

  1. uwielbiam flejksy w każdym wydaniu- najbardziej na czarnym tle pod matemm :D

    gratuluję wygranej i udanych ferii :)

    PS też uwielbiam Wibo Glamour #2!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo. ;)
      tak on jest świetny

      Usuń
  2. Flejksy wyglądają czadowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam flejksy ;) Przepiękna czerń na pierwszym zdjęciu ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czarny z topami wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow świetny jest ten Hidden Treasure :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarny on czy granatowy wygląda extra! :) Gratuluję współprac!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak bardzo podobają mi się flejksy :) A nie mam jeszcze żadnego - nie wiem na co czekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ;D ja też do niedawna tylko oglądałam zdjęcia, a teraz mam na paznokciach, flejki są cudowne ;]

      Usuń
  8. Ten 'salon manicure" cudny, przydał by mi się taki w mojej kolekcji lakierów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh a który, bo oba z tej samej serii.

      Usuń
  9. Mam te flejksy, lubię je. Wydają się mieć więcej flejksów, niż większość tych lakierów;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się ciemne lakiery do paznokci, ale nijak do mnie nie pasują, i ich niestety nie używam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba jednak zawsze szukać swatchy po nazwach/numerach zanim się zamówi lakier. Chociaż i w takich sytuacjach można znaleźć tyle wersji koloru, że ciężko czasami stwierdzić, który oddaje prawdziwy odcień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. uuua, podoba mi się ten petrol! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie podoba mi się ten złoty efekt na czarnych paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny maziak :) Na czerni wygląda oszałamiająco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.