53 | Oczyszczający Płyn Micelarny Eveline + Lakier Moulin Rouge nr 8, Lovely

by - 16:40

Dzisiaj pełna optymizmu, ale mocno zmarznięta witam Was na blogu. ;) Strasznie nic mi się nie chce, już tak blisko do świąt... fajnie. Jako, że jestem kompletnym beztalenciem w kuchni, a do nielicznych rzeczy jakie umiem zrobić oprócz kotletów i naleśników, mam zamiar dorzucić babeczki czy muffinki, jak kto woli. W każdym razie, zawsze marzyłam by zrobić takie wspaniałe, kolorowe babeczki i w końcu postanowiłam, że na święta się zbiorę i coś upiekę ;D Dlatego bardzo Was proszę, drogie Panie o jakiś sprawdzony przepis na babeczki, jeżeli któraś zna i może polecić. Możecie podesłać link, napisać w komentarzu lub na email. W internecie strasznie dużo jest różnych przepisów, ale chcę wzorować się na czym sprawdzonym i starać się nic nie popsuć ;) 

Jak zauważyłyście po tytule, dzisiaj w końcu postaram się krótko zrecenzować 

bioHyaluron4D, Oczyszczający Płyn Micelarny 3w1, Cera tłusta i mieszana od Eveline Cosmetics

Produkt ten dostałam do testów, od portalu Bangla.pl i jest mi bardzo miło, że mogłam go przetestować. Również, jest to mój pierwszy płyn micelarny, z jakim miałam do czynienia, dlatego nie porównam go do innych marek, tylko streszczę swoje odczucia na jego temat. 


Od producenta: Produkt nie jest testowany na zwierzętach, nie zawiera alergenów i jest testowany dermatologicznie. Więcej informacji na zdjęciu obok.
Skład: (zdjęcie)






Cena: ok. 12-13 zł/200ml, ale nie jestem pewna, ponieważ produkt dostałam za darmo do testów.
Moja opinia: Zacznę od rzeczy mniej znaczących - produkt jest w ładnym opakowaniu, plus za przezroczystość dzięki czemu sprawdzimy jego ilość. Buteleczka jest dosyć wysoka, przez to łatwo się przewraca, ale wytrzymałe zamknięcie na "klik" nie pozwoli wylać się płynowi. 
Jak już pisałam nie używałam wcześniej płynów micelarnych, raczej preferuję metody tradycyjne lub mleczko, dlatego ciężko jest mi opisać ten produkt. 
Po otwarciu wyczuwam lekko spirytusowy zapach, ale jest on wyczuwalny tylko przez chwilę więc mi to nie przeszkadza. Płyn łatwo aplikuje się na wacik, dzięki dobremu otworowi, nie jest za duży, jak to niektórzy narzekają, dla mnie ok. 
Co do oczyszczania i innych rzeczy, które obiecuje producent, to niekoniecznie jestem zadowolona. Po pierwsze płyn na pewno nie podrażnia skóry, nie uczula, nie zapycha i nie miałam po nim żadnych "skutków ubocznych". Czyli to jak najbardziej zaleta. Nie ściąga i nie wysusza skóry, a nawet, powiedziałabym, że jest ona jakby nawilżona i miękka w dotyku. Oczyszcza? Hmm, bardzo dobrze radzi sobie z makijażem, jednak tusz to dla niego zbyt wiele. Mam straszny problem, żeby zmyć nim tusz z rzęs... Ostatecznie wyglądam jak panda, czyli wszystko się rozmazuje, być może ja coś robię źle... Czy matuje? Jak dla mnie to dosyć obojętne, ponieważ demakijaż robię wieczorem, ale rzeczywiście da się zauważyć zmniejszenie błyszczenia w strefie T, za co go cenię. Mimo wszystko nie używam go jako toniku, ponieważ po przetarciu twarzy jest ona lekko lepka, taka dziwna. Jest bardzo wydajny. 
Podsumowując: Nie mam więcej zastrzeżeń, dla mnie płyn nie jest ani rewelacją, ani bublem. Po prostu nie używam takich produktów i dlatego moja opinia może nie do końca jest prawdziwa. Poniżej jeszcze efekty po przetarciu (jeden raz i dwa razy) wacikiem nasączonym płynem.
wodoodporny tusz, podkład, czarna kredka, biała kredka, konutówka, szminka
Ocena: 3/6 pkt
Produkt ten dostałam za darmo w ramach testów od Bangla.pl, fakt ten w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię. Przedstawiłam efekty widoczne dla mnie, u Was może to wyglądać nieco inaczej ;)

Koniec zanudzania moją niekształtną recenzją, teraz pokażę lakier, który kupiłam w Ross. na promocji -40%, niestety nie mam zdjęć w naturalnym oświetleniu, dlatego kolory mogą być nieco przekłamane.

Lakier do paznokci Moulin Rouge nr 8, Lovely

Po pierwsze zakochałam się w tej śliczne buteleczce, a właściwie etykiecie, uwielbiam taki styl. Nr 8 to czerwony i złoty brokat umieszczony w lekko czerwonej bazie. Mnóstwo drobinek, kryje całkiem dobrze po 2 warstwach. Nie lubię czerwieni na paznokciach, ale takie połączenie jest świetne. Bardzo kojarzy mi się ze świętami i choinką. Myślę, że świetnie pasowałby do ciemnej zieleni, być może niedługo wykorzystam ten pomysł ;) Tymczasem przedstawiam Wam nieco krzywy french w wersji innej niż tradycyjna.
jako bazy użyłam lakieru Golden Rose Paris nr 13 o którym pisałam TUTAJ.
Zdjęcia polecam powiększyć.





Na dzisiaj to tyle, następny post będzie raczej mało kosmetyczny czy paznokciowy. Pojawi się recenzja któregoś z pozostałych produktów od Eveline oraz pochwalę się ciuchami, które upolowałam wraz z mamą we wtorek  w ciucholandzie. ;)
Pozdrawiam i przypominam o przepisie na babeczki (baaardzo proszę).
;*
Zapraszam na swoje rozdanie:

Zobacz także:

12 komentarzy

  1. niedawno kupiłam ten płyn i jestem zadowolona z efektów "zmywajacych" ale mam wrażenie że niesamowicie szybko ubywa z buteleczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może właśnie ja za mało go biorę na wacik? i dlatego taki wydajny ;D
      a tak na serio to chyba sprawa indywidualna

      Usuń
  2. Ja też mam ten płyn i u mnie dobrze zmywa makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj się zastanawiałam nad tym lakierem w rossmanie, ale w końcu odeszłam bez niego

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 obserwatorka wita (;
    piękny lakier w sam raz na święta ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny jest ten lakier. Nawet sie nie spodziawałam, że on tak będzie wyglądał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale bardzo mi się spodobał ;)

      Usuń
  6. Ten lakier prezentuje się pięknie!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zestanawiałam się nad tympłynem, ale jak widzę nie ma nad czym ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że powinnaś poczytać też inne opinie, niezbyt dobrze znam się na takich produktach ;)

      Usuń
  8. brokatowo, sylwestrowo na zbliżający się sylwester w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.

Obserwatorzy

Chętnie odwiedzam:

OBSERWUJ MNIE @zjemciklapki