34 | Fluid Lirene Nature Matte + czekoladowy brąz Safari

Witam ;)
Post miał być wczoraj wieczorem, ale tak pochłonęło mnie szukanie sukienki na Allegro, że zapomniałam. No właśnie, poszukuję sukienki w której pójdę na tzw. półmetek ;) Na oku mam już kilka fajnych typów w niskiej cenie, ale znając życie ktoś mnie przelicytuje w ostatniej sekundzie...
Najbardziej podoba mi się coś takiego:
 
Co o niej myślicie?

Jednak wróćmy do tematu dzisiejszego posta. Jak w tytule najpierw napiszę co nieco o

Lirene Nature MATTE - fluid matujący (nr 14 karmel)



Od producenta: Fluid matujący oparty został na doskonałej formule zawierającej mikrogąbeczki,witaminę E i wosk pszczeli. Mikrogąbeczki pochłaniają nadmiar sebum znajdującego się na skórze,dzięki czemu skóra pozostaje aksamitne matowa przez długi czas.Wosk pszczeli wzmacnia efekt poprzez pozostawienie na skórze delikatnego filmu, podwyższającego stopnień nawilżenia skóry.Witamina E ma doskonałe właściwości przeciwrodnikowe. 

Skład i analiza: Aqua, CyclopentasiloxanePolymethyl MethacrylateCyclohexasiloxaneGlycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Cera Alba (Beeswax), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Isopropyl Titanium Triisostearate, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77492 (Iron Oxide), CI 77491 (Iron Oxide), CI 77499 (Iron Oxide), CI 77489 (Iron Oxide).

Na początku jak zazwyczaj baza kosmetyku: woda; silikon lotny - ułatwia rozprowadzanie; zagęstnik, nadaje konsystencję, reguluje lepkość produktu; silikon lotny - ułatwia rozprowadzanie; nawilża, odżywia skórę, ułatwia wnikanie kosmetyku; nic o nim nie znalazłam; emulguje, zapycha - unikać; ułatwia rozprowadzanie, własności filmotwórcze; regulacja lepkości, wysusza skórę; wosk pszczeli - zmiękcza, bakteriobójczy, wygładza, nie zapycha; siarczan magnezu - nadaje odpowiednią konsystencję; witamina E otrzymywana syntetycznie, zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki; nic nie znalazłam; odżywia; konserwant, może spowodować powstanie wyprysków, zatyka pory, nie stosować w czasie ciąży; konserwant - jak poprzedni; konserwant - powoduje alergie; konserwant; niszczy drobnoustroje; pefrumy; barwniki kosmetyczne.

Cena: ok. 15zł / 30ml

Moja opinia: Jak widać w składzie dużo konserwantów i sama chemia. W opisie producent umieścił mikrogąbeczki, które mają matować skórę, tylko co to jest? Wosk pszczeli i witamina E na odległych miejscach w składzie.

Na początku byłam zadowolona z tego fluidu. Konsystencja trochę gęsta, jednak dobrze się rozprowadza, średnia wydajność. Po nałożeniu na twarz, skóra jest aksamitna, wygładzona, ładnie pachnie, nie błyszczy się. Jednak "tu jest pies pogrzebany" - jest to efekt najwyżej na 30 minut, przy cerze tłustej lub mieszanej. Na opakowaniu nie ma żadnej adnotacji, że produkt jest przeznaczony np. do cery normalnej. Po maksimum godzinie już się błyszczałam jak latarnia, a skóra stała się tłusta. W starszej wersji fluid miał utrzymywać się 7 godzin na skórze, tutaj nie ma o tym mowy, ale jak mówię godzina maksymalnie, potem jest tylko gorzej. Szybko "znika", na początku krycie było jak dla mnie zadowalające. Ponadto na drugi dzień już miałam nowe "niespodzianki" na twarzy...
Jednak jest druga strona medalu - dla mamy (skóra sucha) ten fluid jest idealny, skórę ma gładką, zmniejsza się widoczność zmarszczek, fluid utrzymuje się znacznie dłużej, kryje popękane naczynka. 
Czyli z tego wniosek, że ten kosmetyk jest przeznaczony dla skóry suchej lub normalnej. Jednak producent nie raczy nas o tym powiadomić. Dlatego ja już go więcej nie będę używać.
Ocena: 1/6 pkt

W drugiej części pokażę swatche lakieru idealnego na jesień. 

Czekoladowy brąz od Quiz Safari


Lubię lakiery Safari, jednak ten trochę mnie zawiódł. Kolor fajny, konsystencja ok, wszystko na plus. Potrzeba dwie warstwy do pełnego krycia. Paznokcie malowałam ok. godziny 18, spać położyłam się o ok. 23. Rano się budzę - a ja mam na paznokciach pięknie odbity wzorek z pościeli... Porażka po całej linii, żeby tyle czasu wysychać? Jednak kolor ładny.



To na tyle ;) Pozdrawiam i żegnam. Pewnie w środę coś napiszę.

8 komentarzy:

  1. Sukienka jest świetna! Walcz o nią :-)
    A brązów na paznokciach jakoś nie lubię niestety, chociaż to taki jesienny kolor... Może nie trafiłam na ideał?

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka fajna, ale musiałabym ja zobaczyć na zywo i przymierzyć żeby obiektywnie ocenić.
    a co do fluidu zgadzam się w 100% bo też go używałam i się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna ta sukienka :) Nie przepadam za brązami na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tego fluidu. Ja niezbyt lubię lakiery Safari, może dlatego, że kojarzą mi się z zakurzonymi lakierami dostępnymi na bazarze, w dodatku nigdy ich nie mogę znaleźć w jakimś innym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  5. lakier kolor ma fajny ale skoro ma takie wady to chyba nie warto kupować...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten podkład ale nie sprawdził się u mnie za dobrze.
    Ps. Bardzo fajny blog,dodaje do ulubionych i zapraszam do siebie :) Polub, skomentuj, odwdzięcz się. Zapraszam :) http://liliannakim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka bardzo mi się podoba, ale ja zawsze muszę przymierzyć na sobie żeby stwierdzić czy sie nadaje czy nie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ostre oceny wystawiasz;) bardzo ladny kolor lakieru ;) safari dobrze wspominam ;)
    zapraszam Cię serdecznie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.