27 | Farba do włosów Naturia Color 221 Jesienny Liść, Joanna + moje włosy

Witam po raz drugi w ten weekend ;) Niedziela dosyć zwyczajna, nic szczególnego się nie wydarzyło. Siedzę i ogarniam pracę domową, taak, jaka szkoda że jutro do szkoły :( Jednak wtorek może być fajny, pół szkoły (my też oczywiście) jedzie na pokazy fizyczne do Lublina, zawsze to coś innego niż siedzenie i zamulanie w ławkach. Ale do rzeczy.
Dzisiaj postanowiłam zrobić post typowo "włosowy" jakich wiele u innych blogerek. Jednak nie będę tu pisać jakich używam kosmetyków itp, ponieważ ograniczam się jedynie do dobrego szamponu... Myję je codziennie, ponieważ szybko tracą objętość.
Włosów po umyciu nie suszę, nie rozczesuję, zawijam w ręcznik i idę spać. Rano budzę się i mam idealną fryzurę (nieład artystyczny ;D ), wiem że to dosyć dziwny sposób na stylizację włosów, ale w takich mi najlepiej. Co dziwne nie są zniszczone, od prawie roku nie używam prawie suszarki, dzięki temu zdecydowanie poprawił się ich stan. Kolor mam naturalny, nigdy ich nie farbowałam na całości, ale od spodu pół głowy mam aktualnie w kolorze brązowym (rudy który wyblakł), muszę pofarbować (robię to co jakiś czas od 3 lat) bo brzydki ten odcień. Ktoś pomyśli, że dziwny efekt, ale mi się podoba ;D W tej części włosów miałam już kilka kolorów najpierw był czarny, potem czekoladowy, znowu czarny, fioletowy, a ostatnio rudy i teraz znowu są brązowe bo wyblakły. 
Cały czas wydaje mi się, że moje włosy nie rosną, sięgają jak widać na zdjęciach niżej, trochę poniżej talii. Dlatego postanowiłam co miesiąc robić zdjęcie i porównywać przyrost. 
Z lampą/w świetle dziennym
Z natury mam włosy proste, po wysuszeniu wyglądają jak po prostowaniu, dlatego ich nie suszę. Lubię jak mam "dużo na głowie", push-up. Na zdjęciu pofalowane od gumki. Końcówki są trochę połamane i porozdwajane. Jednak nie narzekam na włosy, są dobre, lubię je ;D

Skoro już o włosach mowa, to przygotowałam jeszcze recenzję.

Farba do włosów Naturia Color nr 221 (Jesienny Liść), Joanna

Zapewnienia producenta: Naturia Color to linia modnych odcieni farb, która zdobyła duże uznanie wśród Pań. Receptury kosmetyków zostały przygotowane na bazie naturalnych składników roślinnych: protein mlecznych i ekstraktu z brzoskwini. Proteiny mleczne chronią i odżywiają włókna włosów. Brzoskwinia to bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco. Po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste, mają głęboki kolor, piękny połysk i zdrowy wygląd.

W opakowaniu: ulotka z instrukcją, składem itd; utleniacz w kremie 6%; farba; rękawiczki
Cena: ok.5-6zł w zależności od sklepu

Moja opinia: Farby tej odkąd pamiętam używam moja mama zmieniając tylko kolory, dlatego to jej wrażenia tutaj opiszę.
Na początek coś o przygotowaniu, jest ono bardzo proste i nie trzeba się zbytnio wysilać. Ja robię to w ceramicznej miseczce, wlewam utleniacz, dodaję farbę z tubki i mieszam, a na włosy mamy "miksturę" nakładam starą szczoteczką do zębów ;D Sposób bardzo prosty i w zupełności wystarcza na krótkie włosy. Farba ma klasyczny dla takich produktów zapach, ale jest on zdecydowanie mniej odczuwalny niż np. przy farbach Palette. Papka dobrze się nakłada, 
Farbę powinno nałożyć się na włosy i trzymać jakieś 20-35 min, w zależności jaki chcemy uzyskać efekt. My z mamą zazwyczaj trzymamy ją na włosach ok. 30 minut. 
Skóra głowy nie piecze po nałożeniu, nie swędzi... nie ma w sumie żadnych efektów ubocznych. Włosy po umyciu są bardzo miękkie i błyszczące, nie wypadają, nie są szorstkie i sztywne, co zdarza się po innych produktach tego typu. Nie potrzeba używać odżywki, jednak można.
Jedyny minus tych farb to trwałość, z obserwacji moich i mojej mamy wynika, że najtrwalszy jest zdecydowanie kolor Czarny Bez (243) oraz aktualny kolor czyli Czerwona Porzeczka (231). Słabe są natomiast Palona Kawa (242), Płomienna Iskra (220), a totalna klapa to Leśna Jagoda (235) - która u mnie zmyła się mniej więcej po 4 myciach oraz Jesienny Liść (221) - bardzo szybko wyblakł na słońcu. 
Co do pokrywania siwych włosów itd, to te farby spisują się znakomicie. Nie mamy zastrzeżeń. 
Wielki plus to również niska cena. 
Podsumowując: Farby Naturia Color od Joanny to bardzo dobry produkt, co prawda trwałość słaba, ale czego wymagać za 5zł? Zdecydowany lider jak dla nas. Polecamy ;)
Poniżej efekty przed i po (po lewej wyblakły ten sam kolor):


 I moje włosy od spodu, nie ma wielkiej różnicy...

Się dzisiaj rozpisałam, mam nadzieję, że przetrwaliście ;) 
Co powiecie o tych farbach, używałyście? Może jakieś rady na temat włosów? 
Zaraz zmykam oglądać Must be the music, a teraz pożegnam się piosenką, którą odnalazłam po latach. Jak byłam mała to ją gdzieś słyszałam i miałam w głowie. W końcu mogę słuchać cały czas ;D
Mattafix - big city life <3

pa ;*
Zapraszam do lajkowania

12 komentarzy:

  1. rewelacyjna koloryzacja :) odcień bardzo mi się podoba, lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię farby joanna i używam ich już od kilku lat , obecnie mam na głowie czarny bez i jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarny bez jest zdecydowanie najlepszy według mnie ;D

      Usuń
  3. ja lubie farby z loreala- polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam od lat Palette, ale wiem, że większość dziewczyn jej nienawidzi, bo niszczy włosy, u mnie na szczęście obywa się dość łagodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. love this post and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz jakiś konkretny szampon do włosów blond? Czy do farbowanych? Mam sytuację podobną do twojej :), pod spodem mam włosy zafarbowane na czerwono a na górze naturalny blond... tyle, że waśnie nie wiem jakiego szamponu używać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używam szamponu do włosów farbowanych tylko jakiś zwiększający objętość itd. Może dlatego kolor bardzo szubko mi się wypłukuje...

      Usuń
  7. właśnie jestem po rozjaśnianiu, zaraz ide nakładać "jesienny liść"
    mam nadzieje że wyjdzie dobrze ;)

    + wspaniały blog, dobrze sie go czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Farba czarny bez ma piękny odcień i jest w moim przypadku b.trwała. Lepsza od dużo droższych farb, które stosowałam, niestety,ale ich odcień był niezadowalający. Mam piękne, bardzo długie włosy, a ta farba ich nie zniszczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również używam Joanny od lat i miałam już różne kolory. Chociaż przez 4 lata używałam dojrzałej wiśni. Teraz planuje zmienić kolor na jesienny liść. Tylko mam pytanie czy jesienny liść wyjdzie na włosach z dojrzałej wiśni? Proszę o radę w miarę szybko. A jeśli nie wyjdzie to kiedy znów mogę zafarbowac żeby uzyskać dany kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi wypowiadac sie na ten temat gdyz nigdy nie probowalam, ale z tego co pamietam wiśnia jest bardziej czerwona ale szybko sie wyplukuje, mysle ze gdy juz jest sporo wyplukana to jesienny lisc złapiedobry kolor na wlosach, moze zmininalnie innym odcieniem

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.