8 | Biedronkowy zmywacz Nailty + maseczka z drożdży + rysunek

Hej ;)
Czy u Was też tak popsuła się pogoda? U mnie zimno, mocno wieje i pogoda ogólnie niczym w Londynie. Mam nadzieję, że poniedziałek będzie mimo wszystko słoneczny, bo planujemy z dziewczynami fajny wypad  do Lublina. 
Jak wiecie lub nie, lubię sobie od czasu do czasu porysować. Jednak robię to najczęściej nie techniką tradycyjną, a na tablecie graficznym. Chciała Wam dzisiaj pokazać pracę, którą skończyłam w czwartek. Coś zupełnie innego niż dotychczas, bardziej mroczna, do tego smok, noc i takie tam. 

Polecam powiększyć

Nie jest do końca taka jak sobie wyobrażałam, ale trening czyni mistrza ;] Trochę nie wyszły mi te "chmury". Za to podoba mi się smok. Mile widziane jakieś opinie na temat obrazka.

Wracając do rzeczy, jak widzicie w tytule, chciałam dzisiaj napisać o zachwalanym wszem i wobec zmywaczu z Biedronki, a w dalszej części jeszcze moja maseczka oczyszczająca domowej roboty z drożdży. 

Zmywacz do paznokci firmy Nailty. 


Jak zapewnia producent: chroni płytkę paznokcia i skórki, ma witaminy A, F, E, H. Zmywacz nie zawiera acetonu, zawiera ekstrakty z kasztanowca i alg. Szybko i dokładnie usuwa lakier, chroni i regeneruje płytkę paznokcia, zapobiega wysuszeniu i matowieniu.

Opakowanie: plastikowa butelka, ładny design, dobry dozownik.

Skład: widać na zdjęciu obok, dużo różnych chemikalii

Cena: nie jest drogi, jakieś niecałe 4zł za 200ml
Moja opinia: Zmywacz ma bardzo ładny zapach i chyba na tym kończą się jego plusy. Ciężko nim zmyć zwykły lakier, nie mówiąc już o brokacie. Nie wiem, może coś źle robię? Mało wydajny, na zmycie 5 paznokci trzy razy zamaczałam wacik. Po za tym wacik strasznie się rozdwaja i zostawia na paznokciu takie niteczki/kłaczki. Przy innych zmywaczach nic takiego nie zauważyłam. 
Po zmyciu na pazurkach powstaje taka dziwna warstwa, która znika po umyciu, ale to chyba norma w zmywaczach. Nie wierzę w różne algi, ekstrakty i witaminy w zmywaczu, ma on po prostu usuwać lakier. Ten robi to po niezłym wysiłku z mojej strony. A ponadto po dłuższym użytkowaniu "łuszczy "się płytka, dziwny efekt, nigdy czegoś takiego nie miałam. Po prostu powstają takie "zadziorki".
Ocena: 2/6 za ładny zapach i cenę. Jednak to jedyne plusy, kupiłam do pierwszy i ostatni raz, nie polecam. Jednak być może Tobie będzie odpowiadał, są to po prostu moje odczucia na jego temat.

Teraz coś dla ciała, a dokładnie dla twarzy. Wyczytałam ostatnio na różnych stronach, że maseczka z drożdży jest świetna na oczyszczenie twarzy, idealna dla cery tłustej/mieszanej czyli niestety mojej. 

"Drożdże są źródłem witamin z grupy B oraz mikroelementów, takich jak chrom i selen. Domowa maseczka drożdżowa ma działanie przeciwtrądzikowe, oczyszczające, odżywcze i wzmacniające."
Szybko sięgnęłam po drożdże (zwykłe piekarskie) i cytrynę. 
Sposób przygotowania:
Do miseczki pokruszyłam połowę kostki drożdży, dodałam kilkanaście kropel soku z cytryny (wybielenie przebarwień) i łyżkę oliwy z oliwek, która ma za zadanie nawilżyć skórę. Wszystko rozrzedziłam odrobiną letniej, przegotowanej wody. Tak właśnie powstała średnio gęsta ciecz. Chociaż nie do końca można to nazwać cieczą ;) Tak przygotowaną papkę (szybko gęstnieje) nakładany ma oczyszczoną twarz, najlepiej po peelingu, żeby witaminy itd, mogły dobrze się wchłonąć. Przynajmniej ja tak rozumuję. Maseczkę pozostawiamy na 20 min, aż zacznie się kruszyć i zmywamy ciepłą wodą.


Namacalnych efektów można się spodziewać po kilku użyciach, jak na razie mogę tylko powiedzieć, że skóra wydaje się trochę jaśniejsza, nawilżona i gładka. Co do oczyszczenia to czuć, że skóra jest czysta i świeża, ale większych efektów spodziewajmy się po kilku użyciach. Maseczkę powinno się stosować 1-2 razy w tygodniu. Zobaczymy czy pomoże na zaskórniki i trądzik ;D

Czy używałyście takiej maseczki lub czy możecie polecić jakąś dla skóry tłustej? Co powiecie o zmywaczu? 

Dziękuję za coraz więcej odwiedzin i obserwujących, do zobaczenia.

6 komentarzy:

  1. Ja do IB, słyszałam, że tam jest najciężej, hahh, ale może jakoś dam radę. :)
    Chce mi się już września, bo ogólnie to same pozytywne opinie słyszę na temat tego LO. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam jeszcze takiej maseczki ;) może czas najwyższy ;) Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie robiłam tej maseczki, ale te drożdże muszą okropnie śmierdzieć :) Jak będą jakieś dalsze efekty, to może i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rysunek super, mnie najbardziej zaczarowal ksiezyc, pieknie go namalowalas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam z zmywacz z netto ;) Na moim Fb dałam fotki : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=424911877551471&set=a.268381806537813.63853.267382216637772&type=3&theater

    Dziękuję za komentarz i odwiedziny ;*

    Fajnie tu u Ciebie, zostaję u Ciebie na dłużej! ;)

    Zachęcam Cię do dodania mojego bloga do zakładki " Chętnie zaglądam" :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmywacza nie lubię ;p a maseczkęchętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Ps. komentarze to nie miejsce na SPAM i REKLAMĘ RÓŻNYCH MAREK! Takie wpisy będą usuwane.